5 listopada 2012

dziennik

Nevly
Nevly

podglądam życie przez sztachety

kiedy piszesz mnie wierszem
spięty klamrą w jedno gniazdo
dojrzewam do nieba
dobrowolne napełnienia
wylęgając w kilku słowach

odpowiedzi szukam wśród wersów
do znudzenia
powtarzając wyznania jak wyszeptane zaklęcia
w miejscach gdzie młyńskie kamienie
z zamkniętymi oczami
mielą ziarno nie zadając pytań

dopiero przy ziemi
stawiasz kropkę nad i
udzielając korepetycji z grawitacji
częstujesz chlebem mówiąc

jedz
to ja

doremi
5 listopada 2012 o 14:00

spięci w jedno gniazdo, darują choć słowo o różnych emocjach, uczuciach, chleb też jest - to piękne ..

zgłoś

Nevly
5 listopada 2012 o 14:22

fasolko :)

zgłoś

doremi
5 listopada 2012 o 14:25

:)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się