22 marca 2013

dziennik

Nevly
Nevly

rosół

już dawno się tak nie rozebrałem
nie ma tu drugiego dania
był dobry dom do czasu
a niedziele?
miałem dosyć twojej mamy
 teścia co wszystko wie najlepiej

jedynie w pończochach
nigdy nie zauważałaś moich oczek

Sabi
22 marca 2013 o 12:07

do wycięcia parę zbędnych słówek i będzie good

zgłoś

Nevly
22 marca 2013 o 12:19

więc... wycinaj... i będzie good... :)

zgłoś

Sabi
22 marca 2013 o 12:37

( rosół ) już dawno nie ma tu drugiego dania// był dobry dom do czasu// a niedziele? miałem dosyć twojej mamy teścia co wszystko wie najlepiej// jedynie w pończochach nigdy nie zauważałaś moich oczek// tak to widzę bo piszesz w formie dialogu do konkretnej osoby

zgłoś

Nevly
22 marca 2013 o 12:40

to jest... dziękuje kaju... :))) pozdrawiam cieplutko... ;)

zgłoś

Sabi
22 marca 2013 o 12:43

proszę bardzo i również pozdrawiam :))

zgłoś

Sabi
22 marca 2013 o 12:49

upss...żeby nie było iż nie znam definicji- miało być monologu :)}

zgłoś

Nevly
22 marca 2013 o 12:53

h...uj z definicjami, to nie jest ważne... ważne są żony poetki i kochanki w jednym... jak WashAnd Go... upsss ... :)

zgłoś

Sabi
22 marca 2013 o 13:09

sugerujesz cUś? myślisz że są aż takie pospolicie dostępne?

zgłoś

Nevly
22 marca 2013 o 13:14

ja nie myślę... ja wiem... ;))

zgłoś

Sabi
22 marca 2013 o 14:04

chyba się pogubiłam w domysłach :))

zgłoś

blue eye
22 marca 2013 o 14:21

lubię rosół :)

zgłoś

Nevly
22 marca 2013 o 14:38

ja też... :)

zgłoś

M.S.
27 marca 2013 o 14:58

Dlaczego się zmieniłeś? Do tego aż tak bardzo?

zgłoś

Joha
27 marca 2013 o 17:31

Arti, znalazłam Ciebie, zmieniasz się z prędkością rakiety. Przy teściowej na ogół milczałam - słuchałam - ale Jej rosół był pyszny i nauczyła mnie wiele pożytecznych rzeczy, ale nie był to dobry czas. Teraz jestem teściową i nie gotuję niedzielnych rosołów.

zgłoś

Eva T.
27 marca 2013 o 18:46

...a dlaczego koniec? Czy to moze dowcip przed Prima aprilis? :) Do zobaczenia :)

zgłoś

Emma B.
28 marca 2013 o 08:10

z tymi oczkami na pończochach to jakoś tak nieswojo się poczułam, a i zaciekawiła mnie ta żeńska garderoba u mężczyzny jak sugeruje początek. Jak się nie lubi to się nie odwiedza teściowej, no chyba że spadek lub skarbonka :)

zgłoś

Jaro
4 kwietnia 2013 o 10:26

lubię:)

zgłoś

Sabi
5 kwietnia 2013 o 10:00

Ejże...rosół już skisiał... dawaj drugie danie "))

zgłoś

Eva T.
5 kwietnia 2013 o 12:48

and, und, et, y, e, i, と... wracaj do stołu :)

zgłoś

kim167
24 sierpnia 2013 o 20:10

nie wycięłabym tu nic. krótko i na temat, bardzo obrazowo.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się