pogmatwane drogi o wielu obliczach
czekających w samotności
którą nie łatwo pomalować
nagromadzenia bez siły
i widoków na zieleń
szczęśliwy który przełamie
ukryte koszmary
na dwa cuda i cztery świece
podpalone drzewem
prawdopodobnie z ptasim gniazdem
chleba naszego daj jej dzisiaj
jak światła latarni
by sił na przebudzenie jeszcze zanim
rozwinie skrzydła
miłością i wiarą karmiąc gołębie
daj.. litanią..
zgłoś
czy tylko gołębie?
zgłoś
to zależy, od stopnia nasycenia miłości i wiary ;)
zgłoś
najtrudniej chyba kochać jastrzębie ;)
zgłoś
te widzą z daleka i lekko szponią, ale mają swój urok ;)))
zgłoś
Nazywajmy rzeczy po imieniu - rozrywają szponami i dziobem żywe stworzenie i jedzą, gdy to jeszcze żyje.
zgłoś
po imieniu, to drapieżcy ;)
zgłoś
:))) no
zgłoś