17 października 2012

dziennik

Nevly
Nevly

wnętrza

w czasach
w których wypłakujesz rzeczywistość
by zapachnieć chlebem
życie wypełnione wierszem

kiedy ciążko dokonać wyboru
homo nienazwana
przemeblowania w pustych pokojach
rozpoczynasz od ścian
głebokość cegieł
mierząc z perspektywy słów
pustch jak słoik po marmoladzie

a przecież
mogliśmy oddychać umazani malinami
cuda i cudeńka
tworząc w domu pełnym obrazów
gdzie dach rozsuniety na błękit

wystarczyło połączyć

filo
17 października 2012 o 11:37

mierząc z perspektywy muchy zamknietej w klatce na pająki - nie podoba mi się to

zgłoś

Nevly
17 października 2012 o 11:40

nic co parszywe ... się nie podoba, ale masz rację ... za dosadne :)))

zgłoś

filo
17 października 2012 o 11:56

i tak nic z tego nie rozumiem, ale ok

zgłoś

Nevly
17 października 2012 o 12:01

hehe ... no to ok :)))

zgłoś

filo
17 października 2012 o 14:04

nie utożsamiam się z wierszem, a że dedykowany to widać :D

zgłoś

Magdala
17 października 2012 o 12:05

pachnę burberry brit :))))))) a Ty czym? (?)(?) szachraju :PPPPPPPPP

zgłoś

Nevly
17 października 2012 o 12:07

whiski, wstrząśnięte, nie mieszane :)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się