powtórne dojrzewanie do nieba to coś jak wspinaczka po podłodze
nie daj panie takich powrotów kiedy wszystko wokół kwitnie
a tylko westchnienia zapuszczają korzenie
widziałem wczoraj fajny film
krótka rodzajowa scenka o bezdomnym poecie
który karmiony nadzieją tworzył wiersze z zatrzymaniem na drinka
dopóki pisał dopóty żył potem dopadła go codzienność
powracał umierając dwadzieścia cztery na dobę
nie był już bezdomnym ale stał się bezimienny
zrozumiałem coś przed lustrem
zamiast w koło - wokół. i bez powtórzenia o "wspinaczce...". po "codzienność" zrób: "powracał umierając...." i do końca jest ok. :)
zgłoś
dzięki Magda ;) :*
zgłoś
literówka w "powracał", nie ma za co :)
zgłoś
dzięki Magda :)
zgłoś
o żesz... :)))
zgłoś
oram ;)
zgłoś
pouczające :)
zgłoś
oby Jurku :)
zgłoś
...
zgłoś