12 grudnia 2012

dziennik

Nevly
Nevly

prywatny raj

uciekam ukradkiem
we własnym kawałku wersalki szukając szczęścia
ciemność między nami już nie wskrzesza
jest jak niemoc
kamienna niewątpliwie na chybił trafił
ulokowana po lewej stronie milczeń
śpisz na dotyk wciąż piękna a jakże odległa
ciałem anioła przywracając wspomnienia
dni kiedy jeszcze linia brzegowa była wspólną

znam takie miejsca na których nie nosi się pętli
a sukienki w kolorze starego wina
łopocą na wietrze jak skrzydła u podniebnych ptaków

tam widok z doliny równinami zbóż
zabiera w podróż do miejsc urodzenia
gdzie korzenie przypominają o tym co utracone
a przy ostatniej bramie do prawdy spotykamy siebie
gdzie miłość żyje dotykiem ubranym w białe szale
w czasie gdy dzieło stworzenia
składa nieskończone pocałunki

znam takie miejsca miedzy nocą a dniem
gdzie znajdujesz czas na postanowienia

zamieszkałem w nich na stałe teraz czekam
na twój oddech by spalić słońce we wnętrzu
wszystkimi za i przeciw pomiędzy wersami
pytając czy jestem jednym z nich

..........................................
*
uciekam ukradkiem
we własnym kawałku wersalki szukając szczęścia
ciemność między nami już nie wskrzesza

kamienna niemoc na chybił trafił
ulokowana po lewej stronie milczeń
śpisz na dotyk wciąż piękna a jakże odległa

znam takie miejsca gdzie nie nosisz pętli
a sukienki w kolorze starego wina łopocą na wietrze
znam takie chwile między nocą a dniem
gdy znajdujesz czas na postanowienia

zamieszkałem w nich na stałe teraz czekam
na twój oddech by spalić słońce we wnętrzu
wszystkimi za i przeciw pomiędzy wersami
pytając czy jestem jednym z nich

*wersja light (Magdala)

Magdala
12 grudnia 2012 o 12:47

skróć go o połowę, będzie świetny :))

zgłoś

Nevly
12 grudnia 2012 o 12:47

o głowę? ;)

zgłoś

Nevly
12 grudnia 2012 o 12:47

a tak serio, pomóż :)))

zgłoś

Magdala
12 grudnia 2012 o 12:48

ok. później?

zgłoś

Nevly
12 grudnia 2012 o 12:49

oki :*

zgłoś

Magdala
12 grudnia 2012 o 14:08

to bardzo dobry wiersz, jestem zwolenniczką maksymalnych skrótów, ale niewiele mogłam obciosać :)) dobrze, że wkleiłeś pod swoim, jest do wyboru do koloru :))) pozdrawiam. Twoje pierwotne teksty znakomicie nadają się do wprawek dla debiutantów, polecam! :) zawsze twierdziłam, że to świetna baza do grzebania w poezji. jak klocki lego :)))

zgłoś

Nevly
12 grudnia 2012 o 14:09

hehe, Bob budowniczy ;)

zgłoś

Magdala
12 grudnia 2012 o 14:12

:))) a nie?? przyłożyłam się, są efekty! :)

zgłoś

Nevly
12 grudnia 2012 o 14:12

są :)

zgłoś

Magdala
12 grudnia 2012 o 14:41

i jeszcze przypomnienie: moja wersja light to jest ciągle TWÓJ wiersz :))

zgłoś

Nevly
12 grudnia 2012 o 14:43

a gdzież tam, Twój-mój :)

zgłoś

Magdala
12 grudnia 2012 o 14:45

żałuję, ale niestety nie :)) powiem szczerze, że zazdroszczę Ci tego tekstu. jest naprawdę dobry :))

zgłoś

Nevly
12 grudnia 2012 o 14:46

nie pitol, przeciez wiesz, że gdyby nie Ty, nigdy bym nie pisał ;)

zgłoś

Magdala
12 grudnia 2012 o 14:50

no trochę tak, ale uczicielka tańca nauczi :) naprawdę profesjonalne uwagi dostawałeś od Pary. wiesz przecież, że nie jestem poetką :)) widzę prozaicznie prozaiczne błędy :))))

zgłoś

Nevly
12 grudnia 2012 o 14:51

jesteś nie jesteś, ale jesteś :))) a Ania też mi pomogła :)

zgłoś

Magdala
12 grudnia 2012 o 14:53

cieszę się, bo fajnie widzieć efekty swojego wysiłku. zresztą nietrudnym uczniem byłeś :))) talent to talent, grunt, że nie zaprzepaszczony :)))

zgłoś

Nevly
12 grudnia 2012 o 14:54

przestań, nadal się bawię pisaniem... i tak już zostanie :)

zgłoś

Magdala
12 grudnia 2012 o 14:56

i o to chodzi. :) już przestaję. wracam do kuchni! :))) kolejnego spalonego garnka rodzina nie wytrzyma ;((

zgłoś

Nevly
12 grudnia 2012 o 14:58

hehehe ... zmykaj ratować ostatni ;)

zgłoś

ApisTaur
12 grudnia 2012 o 14:12

"śpisz na dotyk" ! :)/ podoba mi się /:)

zgłoś

Nevly
12 grudnia 2012 o 14:13

;)

zgłoś

doremi
12 grudnia 2012 o 14:18

:)

zgłoś

Nevly
12 grudnia 2012 o 14:19

:*

zgłoś

doremi
12 grudnia 2012 o 14:47

jeden i drugi ładny :))

zgłoś

Nevly
12 grudnia 2012 o 14:48

:)

zgłoś

doremi
12 grudnia 2012 o 14:55

trening czyni mistrza, Arti JESTEŚ już :))

zgłoś

Nevly
12 grudnia 2012 o 14:59

fasolko, zawstydzacie mnie , ale dziękuje za miłe słowa :)

zgłoś

doremi
12 grudnia 2012 o 15:03

oj, kokietujesz - znasz swoją wartość :)

zgłoś

Nevly
12 grudnia 2012 o 15:04

:) znam?

zgłoś

doremi
12 grudnia 2012 o 15:05

przejmować się kuchnią, niech gary się palą :))

zgłoś

doremi
12 grudnia 2012 o 15:06

tak, znasz :)

zgłoś

doremi
12 grudnia 2012 o 15:07

trochę za bardzo wygórowana :)

zgłoś

Nevly
12 grudnia 2012 o 15:08

hehe. oszzzz Ty ... :)

zgłoś

doremi
12 grudnia 2012 o 15:10

czuję to przez ekran :))

zgłoś

Nevly
12 grudnia 2012 o 15:18

ekran bywa złudny :)))

zgłoś

Nevly
12 grudnia 2012 o 15:18

oj... umie :)))

zgłoś

Jerzy Woliński
12 grudnia 2012 o 21:00

fajnie,że oba są razem, ciekawie w tym raju:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się