I komarzyce jak wampirzyce

w gorące lato ulice
łapią oddech po zmierzchu
światła latarni budzą
podgotowane zmysły
 
do zaspanych cieni
przyklejają się małe księżyce
ze zwiewnych spódnic
i żwawe zygzaki
 
połączone
znikają w zadrzewionych alejkach.
nieruchome powietrze
zaczyna wirować

smokjerzy
23 lipca 2018 o 09:06

Super i na czasie, druga strofa - rewelacja. Pozdrawiam :)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
23 lipca 2018 o 09:10

Dzięki!!!

zgłoś

samoA
23 lipca 2018 o 19:38

świetny, pięknie rozpoczyna się

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
24 lipca 2018 o 17:49

Dziękuję!!!

zgłoś

dodatek111
25 lipca 2018 o 09:43

Lubię czytać Twoje wiersze. Są tak akwarelowo ilustracyjne.

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
27 września 2018 o 18:10

Dziękuje!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się