Pielgrzymi

za bramą starej kamienicy
niezmiennie jak co roku
przebywają bez zameldowania;
 
starzec drepczący z wysiłkiem.
daleko od okna. nie dostrzega
trzymającej go kurczowo dziewczynki.
 
trzy siostry snują żałobną sagę; z szelestem
spod obrazu wynurza się ciemnowłosa kobieta
w kwiecistej sukni. płynie po schodach. i znika.
głucha na błagania
 
w jesiennej mgle
rozpraszają się nie do końca
pożegnani

ApisTaur
5 listopada 2018 o 19:14

uwięzieni pomiędzy / są błagalnym milczeniem / z czasem jest coraz ciężej / to umarłych więzienie //

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
9 listopada 2018 o 15:15

Dzięki!

zgłoś

smokjerzy
9 listopada 2018 o 06:54

Bardzo sugestywny obrazek z chwytającym za gardło zakończeniem. Pozdrawiam :)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
9 listopada 2018 o 15:15

Dziękuję smoczku! Twoje zdanie jest dla mnie ważne...

zgłoś

Bogna Kurpiel
13 listopada 2018 o 11:17

Bardzo subtelnie. Ładny wiersz Ci się udał. Serdeczności:)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
13 listopada 2018 o 18:22

Dziękuję, Boguniu i serdecznie pozdrawiam!

zgłoś

lilidae
16 listopada 2018 o 17:04

Stworzyłaś wyjątkowy klimat, który przenika do głębi...Piękny wiersz. Pozdrawiam serdecznie, Bosonóżko.

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
20 listopada 2018 o 20:26

Dziękuję i pozdrawiam :)

zgłoś

Teresa Tomys
21 listopada 2018 o 12:05

Oj, tak. Obojętność w nas coraz większa, a powinno być odwrotnie.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się