|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (165) Proza (9) Dziennik (6)
Pocztówka poetycka (2) Handmade (1) O autorze Znajomi (88) Kolekcje (1) | |
za bramą starej kamienicy
niezmiennie jak co roku
przebywają bez zameldowania;
starzec drepczący z wysiłkiem.
daleko od okna. nie dostrzega
trzymającej go kurczowo dziewczynki.
trzy siostry snują żałobną sagę; z szelestem
spod obrazu wynurza się ciemnowłosa kobieta
w kwiecistej sukni. płynie po schodach. i znika.
głucha na błagania
w jesiennej mgle
rozpraszają się nie do końca
pożegnani
uwięzieni pomiędzy / są błagalnym milczeniem / z czasem jest coraz ciężej / to umarłych więzienie //
zgłoś
Dzięki!
zgłoś
Bardzo sugestywny obrazek z chwytającym za gardło zakończeniem. Pozdrawiam :)
zgłoś
Dziękuję smoczku! Twoje zdanie jest dla mnie ważne...
zgłoś
Bardzo subtelnie. Ładny wiersz Ci się udał. Serdeczności:)
zgłoś
Dziękuję, Boguniu i serdecznie pozdrawiam!
zgłoś
Stworzyłaś wyjątkowy klimat, który przenika do głębi...Piękny wiersz. Pozdrawiam serdecznie, Bosonóżko.
zgłoś
Dziękuję i pozdrawiam :)
zgłoś
Oj, tak. Obojętność w nas coraz większa, a powinno być odwrotnie.
zgłoś