|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (103) Proza (3) Dziennik (94) Fotografia (46) Grafika (10)
Pocztówka poetycka (19) O autorze Znajomi (51) | |
- dla L. M.
Wiem gdzie byłaś; zawsze po ciałach znalezionych ptaków,
po piórach. Znam drogi na których się omijamy;
ścieżki wyszywane drobnym ściegiem
wysadzane koralami ptasich oczu.
Dziecino biała jak mleko czarna jak mleko miedziana jak resztka krwi,
Dziecino biała jak resztka światła. Ptasia mamo lisia kołysko wieżo z kości słoniowej wieżo dawidowa,
Dziecino o srebrzystych palcach. Ptasia zgubo wiem gdzie byłaś; zawsze
po zszytych ciałach ptaków pewnych ściegach doskonałej grubości
-
Lżejsza o całą krew patrzę ci teraz prosto w oczy i po raz pierwszy wiem,
że kiedy przenosisz nas wszystkich martwych na miejsce
to nadal czasem jeszcze się rumienisz.
rumieniec wschodzi w noc listopadową...
zgłoś
LM - kojarzy mi się jednoznacznie z czym innym, ale to tak jest u faceta:) Dałbym więcej przecinków, bo tak to czytam. Czarny sen tapicera. Nie, nie śmieję się, bynajmniej. Z przemijania nie można się śmiać.
zgłoś
Z czym Ci się to kojarzy?
zgłoś
ps. Jaro, zawsze możesz sobie dać te więcej przecinków i przecinaków nawet, jeśli chcesz. Nie narzucam motoryki tekstu. Łap oddech tam, gdzie czujesz. pozdrawiam, J
zgłoś
LM - wpisz w google i zobacz, co na sportowo wyskoczy, a z przecinkami, cóż, nie zamierzam się droczyć:) Pogoda dziś ładna, zimowo-słoneczna, pozdrawiam znad kawy - to nie była sprzeczka:)
zgłoś
Julciu:)
zgłoś
bardzo fajne i bardzo abstrakcyjne
zgłoś
Laura Makabresku?
zgłoś
Tak...
zgłoś
obrazowy, inny. podoba mi się
zgłoś
Jak dla Laury to pięknie określa jej twórczość. Choć martwi mnie jej zagubienie, jej delikatność i kruchość wobec świata. Pozdrawiam po długiej ciszy. :)
zgłoś
A nie martwi Cię delikatność, kruchość Twoja własna, czy moja, czy jeszcze inna czyjaś, tylko akurat jej? Laura świetnie weszła w rolę, którą dla siebie wymyśliła. Mnie to mie wartwi. Potrafię się zdobyć wobec niej na dystans i względny obiektywizm. Jaki jedna z niewiel, bodaj...
zgłoś
Chyba jestem jedną z tych nielicznych osób, które się z Tobą zgadzają... Nie znam Laury osobiście, jednak już na samym początku, kiedy kilka lat temu znalazłam jej zdjęcia i teksty, uderzyła mnie siła z jaką dokonuje autokreacji, jak również to, z jaką łatwością ludzie jej uwierzyli. Same zdjęcia w większości są naprawdę poruszające, jednak cała otoczka wokół nich daje do myślenia. Przynajmniej dla mnie. Głównie chodzi mi o jej chorobę. Z zawodu jestem lekarzem i sądząc po sposobie w jaki pisze o schizofrenii ( operuje pojęciami z książek, często myląc ze sobą symptomy jednostek chorobowych) czasem mam wrażenie, że Laura jedynie bardzo chce, aby przeżycia z tą chorobą związane stały z jakichś powodów się również jej udziałem. Cieszę się, że znalazłam Twój komentarz. Pozdrawiam, Annabel.
zgłoś
trzeba zacząć pisać
zgłoś
co sugerujesz?
zgłoś
Nie wiedziałem jak skomentować, więc mówiłem głośno do siebie. Na swój temat.
zgłoś