1 marca 2017
Wierszyk dla mistrza świata w toprocku
- Dla W.M., kiedy jeszcze żył
Naprawdę moglibyśmy tak stać tutaj nago paląc wszystkie
te papierosy nikt nie zwraca uwagi na takich, chociaż nie wiem
- mój śmiech może mógłby kogoś obudzić (kiedy tak patrzysz z góry
coś we mnie kruszeje nagle, że odchodzę nie czekając na żadne zegary
ani zmiany czasu); mówię coraz ciszej oddycham, a
wszystkie te oczekiwania są do siebie podobne jak kiedy wiem
że przechodząc nie odwrócisz się więcej tylko przez moment
marszczysz brwi jak gdybyś mnie nie znał, i
na chwilę jeszcze zatrzymaj to wszystko, mówisz – nie
będę teraz umierał, ani ty; zostań tam gdzie jesteś
na chwilę jeszcze zmruż oczy, poczekaj na
prawdę i tu nie chodzi tylko o prokreację
kiedy naśmiewasz się z mojego imienia śladów
na policzku ja chciałabym żebyś raz dał się namalować
bez papierosa bez ruchu, - a teraz powinnam już iść,
robi się wcześnie.
(wiosną, 2013)
26 lutego 2026
Jaga
25 lutego 2026
wiesiek
25 lutego 2026
smokjerzy
24 lutego 2026
Misiek
24 lutego 2026
wiesiek
24 lutego 2026
ais
23 lutego 2026
Yaro
23 lutego 2026
Yaro
23 lutego 2026
Jaga
23 lutego 2026
wiesiek