18 lipca 2010

poezja

Laura Calvados
Laura Calvados

patrzę za ciebie

 
 
patrzę za ciebie przez twoje
oczy nie ma tutaj nikogo przy tym
stole muszą wystarczyć twoje ręce
zapamiętane oparte o brzeg
jak kiedyś; ale 
dokładnie nie wiem 
kto mi ciebie zabrał kto wziął
wszystko spakował wepchnął ci w dłoń
kilka banknotów bilet i
zaświadczenie.
 
Wyszedłeś; było jasne że
ostatni raz, nigdy potem nie robiłam ci
kawy nie odpalałam
papierosa.
 
Było jasne i
ostateczne a 
dziecko spało w moich ramionach. Telefon
nie zadzwonił więcej.
 

Laura Calvados
18 lipca 2010 o 14:09

Dzięki Cue za ciepłe słowa. Pozdrawiam serdecznie

zgłoś

Cytra
18 lipca 2010 o 15:54

ja tu nie czuję żadnej poezji, ....zapamiętane czyli jak kiedyś....kto zabrał kto wziął a czym to się różni? zaświadczenie a to jest ciekawe ,jakie? dalej skoro odszedł to oczywiste że nie robiła mu kawy, i nie zadzwonił poco skoro odszedł i było to jasne i ostateczne. Dla mnie to nie wiersz- takie pożal się do pamietniczka.Pozdrawiam Cytra

zgłoś

Laura Calvados
18 lipca 2010 o 19:16

cytra, wiele jeszcze nauczysz się o życiu

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
26 lipca 2010 o 18:01

jedno krzeslo- jedno krzeslo puste wciaz....

zgłoś

Waldemar Kazubek
7 sierpnia 2010 o 09:46

Cytra może trochę przesadził(a), ale ja też wychodzę z tego wiersza troszkę rozczarowany. Wiem że tragedia i boli, ale takie ujęcie tematu trąci banałem.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się