12 sierpnia 2010

poezja

Laura Calvados
Laura Calvados

[Jej dom zawsze zamknięty...]

Jej dom zawsze zamknięty
dla mnie, od kluczy
snów i  brzęku porcelanowych
filiżanek zdarta politura
ciszy
 
Mojej matki kroki równe
miarowe kiedy sprawdza
oddechy swoich dzieci;
smutne pukle na
czołach zimnych córek
 
 
I nigdy jak ona
podobne – spokojnie
zrośnięte twarzami do siebie
sypiamy

Jarosław Trześniewski
12 sierpnia 2010 o 18:28

Lauro, wiecej niz świetny. Zankomity.

zgłoś

Karol Ketzer
12 sierpnia 2010 o 18:39

no naprawdę, kapitalna konstrukcja, równa, spokojna, rytminczna, niewymuszona (to niestety coraz większa rzadkość) trafiony w dziesiątke dobór słów, bardzo smaczne

zgłoś

a
12 sierpnia 2010 o 22:15

koniec świetny.naprawdę.

zgłoś

issa
10 października 2012 o 08:47

C.S. Lewis w "Rozważaniach o psalmach": "Starożytni Żydzi, tak jak i my, myśleli o Bożym sądzie w kategoriach ziemskiego wymiaru sprawiedliwości. Różnica polega na tym, że chrześcijanin wyobraża sobie proces kryminalny z sobą samym na ławie oskarżonych, a Żyd proces cywilny, w którym to on wnosi oskarżenie". I, logicznie odpowiednio, dalej, jako wariantywny skutek, uniewinnienie lub ułaskawienie bądź triumf i zadośćuczynienie. Oba wydają się równie nieprawdopodobne przy tym tekście.

zgłoś

Laura Calvados
10 października 2012 o 10:27

Przeraża mnie Twoja wnikliwość momentami. Chirurgia laserowa z kontekstem...

zgłoś

sisey
10 października 2012 o 10:41

Porządny horror pozostawia widza z nadzieją na sequel, a Issa odmawia mi nadziei. Buu. Na marginesie, gdybym wybierać cokolwiek mógł, to wolę wersję oskarżyciela posiłkowego. Lauro, jest gut i jeżeli o to chodzi by straszyły zimne loki, na zimnych czołach zimnych córek, to masz mnie, twarzą do siebie.

zgłoś

issa
10 października 2012 o 11:35

Jeszcze, zanim zniknę. 1) Laura, nie chcę przerażać. 2) Sisssss, trudność widzę zupełnie gdzie indziej: mianowicie, nie odmawiam Ci tutaj nadziei. [poszłam]

zgłoś

Laura Calvados
10 października 2012 o 10:45

Siss, ja nie wiem co straszy... Mnie to wszystko straszy. Bo to jest jak prezentacja swoich protez, chorób, zaburzeń, niedomagań, deficytów; bez szans na rewalidację. Jeśli wobec tego przyjmujesz loki - patrzę na Ciebie. - - - ps. Jesteście wewnątrz sieci. wszystko tutaj we mnie jest sprzężone i powiązane.

zgłoś

sisey
10 października 2012 o 10:56

I tak zostałem usieciowiony pewnego października, rano - jak na mnie. artysta przecie, mówi ta spod trójki. Nigdy nie puka i chyba kradnie pocztę. Gdyby wiedział gdzie przebywamy, gdyby wiedziała gdzie...

zgłoś

Laura Calvados
10 października 2012 o 10:58

Teraz to jest dopiero porządny horror...

zgłoś

sisey
10 października 2012 o 11:18

No patrz, a ani kropli krwi.

zgłoś

Laura Calvados
10 października 2012 o 11:29

Znaczy - mistrzowska metoda:D

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się