17 lipca 2010

poezja

Laura Calvados
Laura Calvados

*[Już długo nie zostanę...]



Już długonie zostanę z tobą nie pytaj
dlaczego. Musiałam powyrzucać
wszystkie lustra a teraz nie wiem nawet
jak wyglądam.
Nie wiem, nie wiem kochanie, to wszystko
źle wygląda. Włosy wyłażą mi
garściami a w telewizji jak zwykle nic
ciekawego. I na obiad znowu to samo.
Znów się garbię; ja się zawsze garbiłam a ty
całe życie prostowałeś mi plecy.  Z tego
wyszło dwoje dzieci, trochę długów, kilka
niezałatwionych spraw. Teraz
kiedy idę znowu tą samą pustą ulicą przeglądam się
w lustrach sklepów; łysa z postawionym kołnierzem
czerwonymi paznokciami. Wtedy spotykam znowu ciebie
nie zmienionego i patrzę tymi rzęsami ciemnymi
i pada śnieg,
i

ja wiem, że
zostały mi tylko rzęsy.

Jarosław Trześniewski
17 lipca 2010 o 19:58

Bardzo mocny, traumatyczny i wstrząsający wiersz.

zgłoś

Waldemar Kazubek
5 sierpnia 2010 o 00:08

W zasadzie się jakiś czas nie gada po takiej lekturze.

zgłoś

utleniona
30 października 2012 o 20:46

kim ty jesteś kobieto. nie spałam po tym wierszu i musiałam go dzisiaj odnaleźć. Daj jakieś namiary na swoje tomiki.

zgłoś

AGIZ
4 czerwca 2014 o 14:26

to skubane życie...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się