Z gier i zabaw dziecięcych I. Trafiony - powieszony

tyle lat wietrzę ten pokój a w powietrzu dalej jest twoja śmierć. kołyszesz się na wysokości moich oczu tak, że mogę uścisnąć cię za ciepłą rękę; znów oboje mamy po siedem lat. Tak jak wtedy jest maj; na czole została mi blizna po ukąszeniu ospy, dopiero co zaszła rana. Wtedy to wszystko nie ważne tylko nowe szklane kulki co wrzucasz je do wszystkich dołków naraz krzyczysz: trafiony powieszony! Zawsze zabierasz najwięcej
odchodzę obrażona z pustymi kieszeniami


naraz to wszystko nieważne jesteśmy tu teraz we dwoje - ja muszę napisać: tak to ty/ nie to nie ty. Wyglądasz na zmęczonego i że śpisz chyba, ale rozpoznaję po wybitym palcu, że to jednak ty.  Naraz to wszystko nieważne tylko stare szklane kulki, co trzymam je w kieszeniach patrzę spod przymkniętych powiek naraz szepczę: trafiony powieszony. Zabieram wszystkie
odchodzę obrażona z pełnymi kieszeniami


znów oboje mamy po siedem lat. strzelamy do wróbli z procy

Kasiaballou vel Taki Tytoń
14 maja 2011 o 19:27

co zaszła/co wrzucasz/co trzymam - zakrawa na nieestetyczną manierę. " nie ważne" - piszemy >nieważne< i proszę; nie krzywdź wróbli. poza tym tekst wciągający/refleksyjny -przeczytałam z zainteresowaniem.

zgłoś

Laura Calvados
14 maja 2011 o 20:11

to co wskazujesz jako nieestetyczną manierę jest w rzeczywistości celowym zabiegiem (owszem, manieryzmem) wnoszącym pewną specyfikę języka dziecięcego i rzec można nieco archaicznego jeśli rozumiesz które czasy mam na myśli. i nie martw się o wróble

zgłoś

gabrysia cabaj
14 maja 2011 o 19:58

taki inny...

zgłoś

Withkacy
14 maja 2011 o 20:37

refleksyjnie

zgłoś

agnieszka_n
14 maja 2011 o 20:38

Ciekawe, wspomnieniowe. Miło było powrócić na chwilę do dzieciństwa:) Aha...wydaje mi się, że tutaj jest literówka:"na czole została mi blizna po ukąszeniu ospy*" (?) Pozdrawiam.

zgłoś

Withkacy
14 maja 2011 o 20:40

a ja jej nie widziałem, bo nie przeszedłem ospy :)

zgłoś

agnieszka_n
14 maja 2011 o 20:54

Ja też jeszcze nie miałam;) Ale jak ukąszenie, to osy. Nie słyszałam jeszcze o kąsającej ospie, chyba jakaś zmutowana odmiana tej choroby ;D ;)

zgłoś

Withkacy
14 maja 2011 o 20:55

ja też jestem zmutowany, i nikomu nie przeszkadza :)

zgłoś

agnieszka_n
14 maja 2011 o 20:57

...und sehr gut! :)))

zgłoś

Laura Calvados
15 maja 2011 o 14:46

to nie jest literówka. jak najbardziej - ukąszenie ospy. przyjrzyj się jeszcze raz. ospa też kąsa...

zgłoś

Withkacy
14 maja 2011 o 21:00

bleibt abzuwarten

zgłoś

agnieszka_n
14 maja 2011 o 21:04

wie immer...

zgłoś

(epb)
14 maja 2011 o 21:17

Wie erfrischend - mal eine andere Sprache als das barbarische englisch! Zaś co do ukąszenia: może być heglowskie, to może być również ukąszenie ospy [ślady jak blizny], czyż nie?

zgłoś

Laura Calvados
15 maja 2011 o 14:49

dokładnie tak, ep

zgłoś

Withkacy
14 maja 2011 o 21:23

w rzeczy samej..;)

zgłoś

P
15 maja 2011 o 12:12

na prozę jak najbardziej, na wiersz trochę mniej.ale całość veryy in pluss

zgłoś

Wojciech Jacek Pelc
15 maja 2011 o 14:49

udało Ci się stworzyć klimat :)))

zgłoś

Pi.
16 maja 2011 o 14:00

mnie to bierze... czuję się zabrany...

zgłoś

Michał
23 maja 2011 o 18:30

bardzo się podoba "ukąszenie ospy", miłego dnia życzę)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się