17 lipca 2010

poezja

Laura Calvados
Laura Calvados

ja, córka



 
Nie muszę czekać na niczyją
odpowiedź. Ja,
bękarcia córka Kaliope, z ojca
wielodzietnego –
obłędu, który jest niewypłacalny,
(przez to sama  wprawną lewą ręką
dawkuję
ojcowską czułość)
 
nie muszę czekać;
Ja wyznaczam granice władam czasem ilością
krwi w żyłach opadem krwinek długością
nocy, ja
 
jestem bóg chrystus szatan
alef i mem
ja, córka posłuszna
ciemnowłosa nie
marnotrawna
płodna o białym
ciele zimnych
oczach aryjskich
dziwek
oddechu żydówki
wypędzonej
z Reichstagu dałam sobie zwiastować
nowy porządek świata
i upadek
muru oraz komunizmu
konieczność zmiany nazwiska
grupy krwi a także przynależność
do nowej Europy (do której tak, ale
tylko z naszymi umarłymi)
 
ja, sprzedana Wandalom odbita przez
Wizygotów wracam na krótko przed
końcem złożyć hołd oraz oddać
pierwszą noc a także
zapędzić się w
jeszcze kilka nieregularnych
wojen na osi czasu który naraz cofnę i
 
 
stanie się
cisza
ciało i pierworodne
słowo.

Laura Calvados
17 lipca 2010 o 19:24

wydam jak znajde wydawce :) , a o wydawcow wiesz jak trudno (a moze nie?). nie znalazłam na razie takiego co by się podjął. jestem za mało szołbiznesowa :O :), wiesz, rozumiesz - to się nie sprzeda, a przecież to o to teraz chodzi, nawet w sztuce. ba, a może właśnie przede wszystkim. Dzieki barth, za stałą nawigacje i ciepłe słowo... :*

zgłoś

Jarosław Trześniewski
17 lipca 2010 o 19:57

Lauro,przepiekny wiersz, , to co wkleiłas na Trumlu warte tomiku, wydawcy powinny sie zainteresowac twoja poezją! Pozdrawiam serdecznie:):)

zgłoś

Pi.
18 lipca 2010 o 01:47

tak to ja lubię. gęste. zawiesiste i własne choć zakorzenione...

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
21 lipca 2010 o 08:50

oj jak tu poteznie...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się