19 czerwca 2011

poezja

Laura Calvados
Laura Calvados

viaticum

mam nadzieję synu, że to nie ja
będę Ciebie grzebać

Withkacy
19 czerwca 2011 o 16:19

O tak!

zgłoś

Sara
19 czerwca 2011 o 17:10

ścisnęło za gardło mimo że wierzę w niebo życie wieczne i marność doczesności i piosenka sie zanuciła ta: 'To nie sztuka wybudować nowy dom. Sztuka sprawić, by miał w sobie duszę. Podków szczęścia nie wyrzuca się na złom, Nie wynosi się na śmietnik snów i wzruszeń. To nie sztuka wytrenować sobie mózg.Sztuka z losem grę prowadzić sam na sam, Nie bać się przegranej i wygranej. To nie sztuka bijąc głośno w głośny gong, Nóg tysiące zmusić do tupotu. Sztuka skomponować tak ulotny song, Co bezskrzydłym da przyjemność lotu.`

zgłoś

Hampelmann
19 czerwca 2011 o 17:24

Mocne.

zgłoś

---
24 sierpnia 2011 o 20:20

ale co mocne? że peelka egoistyczną matką jest i myśli o sobie nawet w kontekście śmierci syna? po co ta wielka litera w zaimku? żeby egoizm ukryć tejże peelki? fest mi viaticum i fest mi odpowiedź na reportaż ;/

zgłoś

Laura Calvados
24 sierpnia 2011 o 21:27

Obcy kontratakuje... Na dodatek mało celnie i dość żałośnie. Szkoda mi cię dziewczyno

zgłoś

---
24 sierpnia 2011 o 21:30

uzasadnisz?

zgłoś

28brrr10
24 sierpnia 2011 o 21:42

myślę,czytając komentarze,że sens kryje się w słowie wiatyk i niechęci czekania na niego,głęboko sensownej i owianej czarnym skojarzeniem

zgłoś

Laura Calvados
24 sierpnia 2011 o 21:49

ah, brrr... gdyby każdy człowiek używał rozumu częściej niż pozostałych organów...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się