9 grudnia 2010

poezja

Laura Calvados
Laura Calvados

Gewura

I
 
moja matka Adela Bauer przetłumaczyła
całego Marka Aureliusza kiedy nie miałem
jeszcze oczu ani płci. Rozstali się krótko po
rozwiązaniu na rzecz Cycerona i Kwintyliana
 
nie miałem się z kim bawić stare kobiety bały się
małych oczu dziecka czarne żydowskie kamienie
mówiły – wrzucając mnie do studni z zasznurowanymi
ustami
 
mieszkałem w dwóch domach jednocześnie
ojciec był maleńkim ptakiem przysiadał na framudze
okna w każdy sabat nastroszony i czarnooki
malował kobiety i psy na uprzęży
 
II
 
mój pociąg nie nadjeżdżał do czasu tamtej
nocy nikt nie celował mi w skroń ani
wstydliwie w tył małej głowy stare kobiety już nie
bały się małych oczu  dziecka nieszczęsne żydowskie
kamienie mówiły  - szeptem chowając mnie między piersi
w szafach na bieliznę w podłodze
 
 
III
 
moja matka Adela Bauer przetłumaczyła
całego Marka Aureliusza kiedy ja nie miałem już 
oczu ani płci a piersi kobiet studnia i podłoga były
niedostatecznie płaskie

el gato
12 grudnia 2010 o 19:10

ta cwiartka ciagle e Tobie tetni ?

zgłoś

Laura Calvados
13 grudnia 2010 o 16:01

Tętni. W Tobie też by tętniła

zgłoś

Jarosław Trześniewski
13 grudnia 2010 o 23:16

Przepiękne.

zgłoś

Smihel Angelo
22 grudnia 2010 o 19:16

ten wiersz się nawet czyta

zgłoś

krawiecplugawiec
28 grudnia 2010 o 01:26

czy dziecko jest aż tak dziecko? słowo "dziecko"

zgłoś

krawiecplugawiec
28 grudnia 2010 o 01:52

i czy słowo jest płaskie? nawet zasznurowane w studni mimo że przygarnięte i niemowa?

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się