bliżej ciągle dalej

wbijanych w ziemię nie cieszy
świeżość zieleni smak wiosny
chcieliby zaszyć się w lesie
stłumić porażkę ludzkości
 
na cóż nam owca z klonami
opanowanie księżyca
gdy mikrus niczym tsunami
siłę rozumu przechytrza
 
stokrotki wabią z daleka
słońce maluje błysk w oknach
śnisz o spacerach nad rzeką
coraz to bardziej samotna

jeśli tylko
4 april 2020 at 20:01

gdyby nie mój ogródek, w którym zawsze jest co robić (bo w poprzednich latach niedopilnowany) to by było znacznie ciężej, tak, duże rzeczy (jak słonia) potrafimy zastrzelić, a najgorsze są muchy, mikoroby i takie.. np krople wody

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
5 april 2020 at 09:24

Jeślinko - każde zajęcie jest dobre (zwłaszcza na łonie przyrody), by odpędzić złe myśli. Trzymaj się! PoZdrówka!

report

smokjerzy
5 april 2020 at 08:43

jak zwykle przetrwamy, mniej lub bardziej potłuczeni - i oby mądrzejsi; a stokrotki i rzeki, zwierzęta, powietrze mają wreszcie okazję, by przez chwilę odpocząć od nas, to ciężko zapracowany i zasłużony urlop :) istnieje niewielka szansa, że świat, po tym wszystkim, stanie się trochę lepszy, niestety może być również zupełnie odwrotnie. z nadzieją na wariant optymistyczny, pozdrawiam :)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
5 april 2020 at 09:25

Smoku – jak najbardziej podzielam Twoje refleksje, ale nie bardzo pomagają na lęki o życie najbliższych. Pierwszy raz spędzę święta bez swoich dzieci i zamiast się cieszyć ich obecnością, będę się zastanawiała czy są bezpieczne. Dużo zdrowia dla Ciebie!

report

jeśli tylko
5 april 2020 at 11:13

spędzimy je razem, Bosonóżko, bo my też bez i mam nadzieję, że do "drugich teściów" dzieciaki też nie pojadą. Niestety jest dośc powszechna opinia, że wiele rodzin spotka się "po cichu", bo święta i w sprawie kościołów odpuścili no i jak to tak.. I że tydzień po świętach dopiero się to rozszaleje. Zdrowia i rozsądku życzę wszystkim (i szczęścia, po prostu..)

report

smokjerzy
5 april 2020 at 11:30

pewnie, wszyscy stoimy przed podobnymi dylematami, przecież zamknięto nas we więzieniu, wprawdzie ze złagodzonymi rygorami (przepustki na wyjście do sklepu, pracy), ale bez terminu końca odsiadki i bez pewności, że nic złego nas i naszych bliskich w tym czasie nie spotka. z drugiej strony nie można dać się sparaliżować niepokojom, które spływają na nas ze wszystkich stron, bo skoro i tak mamy na to, co wokół się dzieje bardzo ograniczony wpływ, to chyba lepiej, żeby ten czas wykorzystać na remanenty i remonty wewnętrzne, potraktować go, jako szansę, która w przyszłości, jako zbiór wielu wykorzystanych szans, może sprawić, że życie stanie się trochę lepsze, bezpieczniejsze. ale się rozgadałem! :)) wiele zdrowia dla Ciebie i Twoich bliskich! :)

report

jeśli tylko
5 april 2020 at 12:40

my robimy remont dosłownie - przestawiamy meble, segregujemy zbiory (robią się puste szuflady) - to zajmuje najwięcej czasu, może nawet jakąś ścianę pomalujemy ;))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register