5 november 2012

diary

Nevly
Nevly

cierpienia

pogmatwane drogi o wielu obliczach
czekających w samotności
którą nie łatwo pomalować

nagromadzenia bez siły
i widoków na zieleń
szczęśliwy który przełamie
ukryte koszmary
na dwa cuda i cztery świece
podpalone drzewem
prawdopodobnie z ptasim gniazdem

chleba naszego daj jej dzisiaj
jak światła latarni
by sił na przebudzenie jeszcze zanim
rozwinie skrzydła
miłością i wiarą karmiąc gołębie

jeśli tylko
5 november 2012 at 08:52

daj.. litanią..

report

filo
5 november 2012 at 09:16

czy tylko gołębie?

report

Nevly
5 november 2012 at 09:18

to zależy, od stopnia nasycenia miłości i wiary ;)

report

filo
5 november 2012 at 09:21

najtrudniej chyba kochać jastrzębie ;)

report

Nevly
5 november 2012 at 09:39

te widzą z daleka i lekko szponią, ale mają swój urok ;)))

report

filo
5 november 2012 at 10:02

Nazywajmy rzeczy po imieniu - rozrywają szponami i dziobem żywe stworzenie i jedzą, gdy to jeszcze żyje.

report

Nevly
5 november 2012 at 10:10

po imieniu, to drapieżcy ;)

report

filo
5 november 2012 at 10:29

:))) no

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register