Fantazjuję dębowy stół w kuchni

 
 
 
 
rozpoznaję ciszę z daleka
karminowe usta opadają raz prawym raz lewym kącikiem
wydłużanie ostatnich głosek jak przy pierwszopiątkowej spowiedzi
czego tu żałować
ciepłej wódki w zasłanym łóżku
sąsiadów pod psem
walczą z sumieniem po każdej masturbacji
nie to co ja
układam kołdrę pomiędzy zaciskam uda
 
za oknem pijak ociera się o latarnię
wyznaje dozgonną wierność
a przynajmniej do rana
trochę jak Alladyn próbuje wydostać Dżina
w końcu przeznaczenie nawołuje go z okna
 
jeszcze zostało na łyk
chcesz
 
 
 
 

Ananke
22 listopada 2015 o 13:37

super, po prostu super.....

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
22 listopada 2015 o 14:05

dziękuję

zgłoś

xyz
22 listopada 2015 o 13:41

ciekawe czy sumienie próbuje walczyć podczas każdej masturbacji ;D ? poza tym bardzo "fajne" wierszowanie, o tym co nas dotyka w intymne miejsca , pozdrawiam :)

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
22 listopada 2015 o 14:05

dziękuję

zgłoś

jeśli tylko
22 listopada 2015 o 13:43

przed oknem, za oknem i juz świat.. :)

zgłoś

xyz
22 listopada 2015 o 13:48

albo świt i jakiś Onan jeszcze przez okno podlądywuje napawywaszy się cielistowywatością formy zakazanej ;p

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
22 listopada 2015 o 14:06

i świt:)

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
22 listopada 2015 o 14:06

dziękuję, że zajrzeliście i zostawiliście ślad!

zgłoś

Damian Paradoks
22 listopada 2015 o 14:51

Łyk innej myśli to zawsze :)

zgłoś

Bazyliszek
22 listopada 2015 o 15:20

co mi tu pisac nowego, wszystko juz powiedziane :)))

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
22 listopada 2015 o 17:11

:) dziękuję

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się