|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (182) Proza (20) Dziennik (5) Książki (10)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (33) | |
mamy ten przywilej tato
prognozowania pogody na najbliższe zbiory
oraz wyliczania wisielców w wietrzne dni
rzepak zawiązuje łuszczyny
pierwsze żniwa za chwilę
i rocznica śmierci dziadka
napełniamy wóz lucerną
szare króliki
nie przesypiają głodu jak dzieci
w zagajniku dojrzewają późne truskawki
babcia mnie nie poznaje
chociaż podchodzę blisko
mamy ten przywilej tato
że jemy chleb ze smalcem
i tak jak teraz rozmawiamy w progu
śmierć zawsze przyprawia o nostalgię, ale jest zarazem powodem do rozmyślania nad sprawami najistotniejszymi...
zgłoś
jak czerwcowo :)
zgłoś
świetnie się czyta
zgłoś
dziękuję
zgłoś
bardzo porządny tekst
zgłoś
wiesz nie zawsze umiem Twoje komentowac, tlumaczac, ja dupcia, tekst o jeju super:)))
zgłoś
dziękuję :)
zgłoś