|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (182) Proza (20) Dziennik (5) Książki (10)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (33) | |
byłaby to nienawiść do ciała dowolnej Isabell
gdyby nie należała do mnie
magia sukienki w drobne kwiaty kończy się kiedy patrzę w lustro
pod nią wciąż to samo dotykane ciało
mierzone brudnymi palcami
kolejne warstwy napotkanych spojrzeń oblepiają
odległość pomiędzy ramieniem a linią podbródka
ale to nie plastry miodu raczej zastygająca smoła
po tej stronie stopy są ciężkie
nie pozwalają na podnoszenie kolan czy zadzieranie nosa
w środku może pod żebrami a może w dole brzucha
sama nie wiem
mieszka mała dziewczynka
z trudem przełyka wodę
gęsty wiersz..
zgłoś
umywam ręce..
zgłoś
Dobre pióro.
zgłoś
dziękuję za odwiedziny i ślad!
zgłoś