Krótki termin ważności



 
mam na myśli więdnące piersi
kobiety czasem przebaczają sobie
krzywe kreski nad okiem
 
idealnie skierowany wysięk czasu
 
utyskiwania wypychają biodra
miejsca na katalogi zajmują wyjęte fiszbiny
rano petowanie w  doniczkach
 
wszystkiemu winne czułonośne guzy
twardnieją w podbrzuszach

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
8 lutego 2012 o 15:16

Martuś, nie wiem czy piękno - mnie, to przeraża!

zgłoś

q
10 lutego 2012 o 00:05

spodobawszy się bardzo, pozdrawiam

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
11 lutego 2012 o 13:06

Kobieta jak wino... a guzy (cokolwiek to znaczy) są z nadopiekuńczości - czas pomyśleć o sobie, nie tylko o innych:)

zgłoś

oczy jak pustynia
12 lutego 2012 o 14:04

upływanie w szarości, ech. pozdrawiam:-)

zgłoś

Darek i Mania
13 lutego 2012 o 21:58

dawno u Ciebie nie byłem - ładnie piszesz i masz ciekawy dobór słów :)

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
13 lutego 2012 o 22:17

Cieszę się, że jesteście!

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
15 lutego 2012 o 19:26

Ciekawe metafory...Bardzo Twój ten wiersz -:) Dobrego! G...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się