|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (182) Proza (20) Dziennik (5) Książki (10)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (33) | |
mam na myśli więdnące piersi
kobiety czasem przebaczają sobie
krzywe kreski nad okiem
idealnie skierowany wysięk czasu
utyskiwania wypychają biodra
miejsca na katalogi zajmują wyjęte fiszbiny
rano petowanie w doniczkach
wszystkiemu winne czułonośne guzy
twardnieją w podbrzuszach
Martuś, nie wiem czy piękno - mnie, to przeraża!
zgłoś
spodobawszy się bardzo, pozdrawiam
zgłoś
Kobieta jak wino... a guzy (cokolwiek to znaczy) są z nadopiekuńczości - czas pomyśleć o sobie, nie tylko o innych:)
zgłoś
upływanie w szarości, ech. pozdrawiam:-)
zgłoś
dawno u Ciebie nie byłem - ładnie piszesz i masz ciekawy dobór słów :)
zgłoś
Cieszę się, że jesteście!
zgłoś
Ciekawe metafory...Bardzo Twój ten wiersz -:) Dobrego! G...
zgłoś