|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (182) Proza (20) Dziennik (5) Książki (10)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (33) | |
długie korytarze zsiniałe od światła
zaciskają się jak przełyk
niezliczona ilość zamkniętych drzwi
powoduje zadławienia powietrzem
z łazienek raz po raz wychylają się dzieci
pokasłują
vis-à-vis okien nagie kobiety
oraz tłum ludzi wytykający palcem
ich obwisłe fałdy i tłuste uda
wołają mnie po imieniu
absurd
nie zapisałem się na żadną lekcję
o szóstej przyszła pielęgniarka
spokojnie
zrobię panu zastrzyk
czasem mój świat zachodzi szarością...jak każdy....
zgłoś
wiele sugerujący wiersz
zgłoś
dziękuję za odwiedziny
zgłoś
mózg musi mieć zajęcie, im bardziej ciało bezwładne..
zgłoś
to prawda
zgłoś
jak ja lubię Cię czytać!
zgłoś
jakże miło to czytać:)
zgłoś
baaardzo odczuwalny tekst, jakby powstał w jakimś majaku, gorączce - super
zgłoś
dziękuję :)
zgłoś
pozdrawiam i dziękuję :)
zgłoś
znakomite
zgłoś