Przedbiegi

 
 
                         babci Stasi
 
 
małe dziewczynki nie kłamią w sprawie całowania
niosą przez łany rzepaku zaognione policzki
w podskokach i piruetach przecierają usta
tymczasem spłoszone zające rozbiegły się we wszystkie strony
dziadek widocznie rozbawiony
stanął na baczność
co myśli to jego
 
małym chłopcom należy się świat i scyzoryk
jedna panna do tańca druga by wymieniać liściki
kiedy wieczorem babcia zbiera spodnie do prania
odkrywa miłostki
zawstydzona biegnie do kuchni
bo mleko na ogniu
 
zanim dzieci zasną adapter przypomni
że ja od wschodu aż do zmierzchu dnia wciąż bardziej cię….
 

Damian Paradoks
13 grudnia 2015 o 11:16

plusk ci plusik ;)

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
13 grudnia 2015 o 11:24

dziękuję:)

zgłoś

Damian Paradoks
13 grudnia 2015 o 11:36

niezwykle przyjemne czytanie. Forma gładziutka jak wyprasowana spódnica i treść przemiła - obrazowa :)

zgłoś

Ananke
13 grudnia 2015 o 14:12

słodko - gorzki, jednak z naciskiem na słodki :)

zgłoś

jeśli tylko
13 grudnia 2015 o 14:55

dobrze mieć takie wspomnienia :)

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
13 grudnia 2015 o 15:00

wspomnienia słodkie to i wiersz słodki:) dziękuję, za obecność i ślad ku pamięci:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się