|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (182) Proza (20) Dziennik (5) Książki (10)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (33) | |
Mamo nie skonstruuje machiny do latania
docenię błoto na sienniku u obcych
w ramach wdzięczności sama zasłonię dłonią usta
mamo
obetnę włosy przy skórze
dziękując mężowi za to że mnie chciał
zasnę bez kolacji
przestanę dokarmiać ptaki
ukręcę ocalonym kotom karki
tyle ich zalęgło się tej wiosny
przecież nie mamy miejsca
mamo
zaprószone ogniem poranki
uduszę kocem
już zawsze będę cicho
dziś ja zabieram, trzymaj się mocno :)
zgłoś
niesamowity klimat...
zgłoś
takie mi się podobają :) wiesz? pomyślałabym jedynie czy nie napisać: ukręcę karki ocalonym kotom. pozbędziesz się inwersji i będzie czytelniej, choć i tak jest dobrze :)
zgłoś
niesamowity!
zgłoś
dziękuję kochani, że czytacie i jesteście!
zgłoś
trudny, ale jednocześnie zatrzymujący
zgłoś
bardzo.:)
zgłoś
z uznaniem Nicki...
zgłoś
venit / legere / custodivit//:)
zgłoś
hm, nasi bliscy nie są nam nigdy bliżsi niż my sami sobie, ale naszych bliskich po to stworzył Bóg, jeśli jest, żeby nas denerwowali. Tak myślę
zgłoś
Belamonte, czuję, że Twój komentarz będzie mottem, do moich rozważań, o rodzinie:) Dziękuję, że JESTEŚCIE, czytacie, że mnie odwiedzacie!
zgłoś