|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (182) Proza (20) Dziennik (5) Książki (10)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (33) | |
w warkoczach śpią cmentarze czesane
babcinymi palcami
od mrozu pękają
okna za wysokie żeby wyskoczyć
za późne na słońce
straszą
nieczynne kominy pełne gniazd
uwitych z urwanych guzików
nadzieje przytrzasnęły palce szufladą
chwieją się w posadach
tak samo się śniło tym, co czuwali tu dawno; w zakamarkach czasu i nieciągłościach dróg, wiodących gdzie nogi..
zgłoś
od dziś gdzie nogi poniosą "wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem"
zgłoś
nie wierzę we wolność..
zgłoś
piękne metafory...
zgłoś
dziękuję:)
zgłoś