ALL WORKS Poetry (95)
About me Friends (2)

28 september 2011

poetry

krsto
krsto

przyjaciel mojej mamy

miał na imię zenek
podarował mi książkę
jak hartowała się stal
 
była w zielonej
płóciennej oprawie
liczyła tysiąc stron
 
ojciec odwiedzał mnie
ukradkiem po lekcjach
stał przed szkołą
zmieszany i cichy
 
przynosił prezenty
z okazji imienin
i na śnieżną gwiazdkę
 
były to powieści
o tym że nie wolno
tracić nadziei
w czasach zagrożenia
czytałem je wszystkie
 
nikt mnie nie zmuszał
do wiary
w świętego mikołaja
 
ale sam chciałem
żeby pod choinką
leżały prezenty
przez niego kupione
 
potem zobaczyłem
że książka pana zenka
była nagrodą dla niego
za donosicielstwo
 
Otwock, 27 września 2011

Szel
28 september 2011 at 13:48

ja do dzis wierze w swietego mikolaja:)) lubie dostawac prezenty!! a o czym zenkowi donosiles?

report

krsto
28 september 2011 at 14:13

to zenek donosił na KOLEGÓW że zbyt wolno pracują i że piją wódke choć pił razem z nimi--i to on dostał t e książkę na rocznicę rewolucji za postawę godna członka brygady pracy socjalistycznej

report

Ania Ostrowska
28 september 2011 at 15:41

zastanawia mnie przedostatnia strofa

report

laura bran
28 september 2011 at 15:56

bolesne dorastanie. wiersz przemawia. Pozdrawiam :)

report

etherial
28 september 2011 at 17:16

Jak ja lubię takie powroty - przeniesienia w czasie - do białych i śnieżnych gwiazdek jeszcze - spojrzenie dziecka - prawda o tamtych czasach okazała się jednak tak odmienna - dziecko dorosło - być może z tamtego czasu tylko pamięć śniegu pozostała niezmienna/ bardzo poruszający tekst - podoba mi się wspomnienie dzieciństwa snujące się przez wiersz w połączeniu z większą świadomością - być może - dojrzałego już człowieka w ostatniej zwrotce/ dobry klimat wiersza - trudny temat - ..i jakoś tak z sentymentem pewnym podeszłam - co niewątpliwie działa na plus dla Autora, którego ze swojej strony serdecznie pozdrawiam.

report

krsto
28 september 2011 at 18:30

etherial odwzajemniam się dziękuję za same dobre słowa- pozdrav

report

krsto
28 september 2011 at 18:31

lauro dziękuję za twój wpis - i zastanawiam sie jak to jest że to co ja przeżyłem przemawia do innych-- pozdrawiam

report

Wanda Szczypiorska
28 september 2011 at 18:58

To jest dobry wiersz. Opowiada nie tylko wprost, ale i w podtekstach

report

krsto
28 september 2011 at 20:37

skąd biorą się podteksty--czyżby znowu freud i podświadomość-- a jeśli dobry to znaczy że coś nauczyłem się -- wydaje się że kompozycja jako tako-- ale muszę uważąć na powtórzenia i bardzo oszczędnie używać zaimków i spójników-- oraz eliminować inwersje-- tego wydaje mi się uczą mnie moje respondentki

report

An - Anna Awsiukiewicz
28 september 2011 at 20:43

Smutne doświadczenie:)

report

Natali
28 september 2011 at 20:47

przez takie przeżycia, po latach bliskim osobom peela nie brakuje wiary w św. Mikołaja i jego obecności :)))

report

krsto
28 september 2011 at 22:29

natali dziękuję za twoje słowa

report

krsto
28 september 2011 at 22:41

an dziękuję za to że mówisz smutne =- ale człowiek waszystko przeżyje a potem spomina zrozczuleniem-- dobrej nocy

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register