najpierw był maj
matka wchodzi do szpitala
niesie z sobą brzemię wojny
i nienarodzonego syna
ruiny kościoła sterczą
jak laska w ręku kaleki
to było trzy lata wcześniej
kępki zielonej trawy
i fioletowy bez przenika
potłuczone cegły
to było trzy lata wcześniej
zabito niedźwiedzie
uwolniono ich ciała
misie patrzyły prosto w oczy
swoim oprawcom
słońce świeciło
nad ruinami miasta
był maj
miesiąc zakochanych
i maturzystów
zdecydowanie Krzys piszesz spiewnie...opowiedz o tych miskach...czemu wykonano na nich egzekucje no i dlaczego trzy lata wczesniej?_ cieplucho:))
report
ruinami* chętnie i ja poczytam :)
report
jest to wiersz o mnie- urodziłem się w roku 1948 w roku 1945 w czasie walk o warszawę warszawskie misie zostały zastrzelone
report
tak ciebie wlasnie czuje w tym wierszu Krzysiu...autobiograficznie bardzo...moze ty owoc powojennej zawieruchy....?
report
wszyscy jesteśmy jakimś owocem może wojennej a może pokojowej ale zawsze zawieruchy
report
Szkoda misiów:)W maju szybciej się zapomina o bólu:)
report
tak masz rację -w maju nie pamiętamy o bólu bo w maju świat powstaje ku nowym wyzwaniom ja w maju urodzony sa tego ciągle doswiadczam
report
najpierw był maj - a potem? Dobrze, że nie ma "potem".
report
JEST teraz a co potem? potem nie ma jest dziś i wczoraj bo wczoraj to jest dziś tylko cokolwiek dalej masz rację Aniu. Serdeczne życzenia z okazji imienin
report
dzięki :) podoba mi się Twoje pisanie - tylko na nicku można sobie język połamać :( Poproszę imię, niekoniecznie prawdziwe :)))
report
prawdziwe imię krzysztof po chorwacku krsto wymawiamy po k małe y w wydźwięku kocham chorwacjęę stąd ten nick więc mi na imię krzysztof i to wszystko
report
nie wszystko tylko początek :) dziękuję, Krzysztofie
report