nie miałem wtedy wiary
dziś wierzę we wszystko
tylko nie wchodzę
w rozpacz
do ciebie mówię siostro
wyciągnij rękę
chcę zadrżeć
pod twoim dotknięciem
nie ma drewnianych beczek
jak więc można mnie poznać
sól przechowujemy
w pękniętym szkle
szukam źródła
a serce milczy
gdy idę pod górę
wbrew rzece
miałem poczekać
aż spadnie mrok
na głowę siostry
ale zwątpiłem w istnienie
wieczoru
slowa, szklany ekran, fotografia, glos...to wszystko tez zbliza, niemal czuc ta sol ktorej przeciez mozna razem sprobowac jesli sie bardzo chce..wirtualny kontakt to dobry sposob na realne poznanie...przeciez wiem, bo goscilam u siebie przyjaciol netowych:)) uscisk Krzysio:)))
report
Krsto, "po twym dotknięciem" - powinno być: "pod twym dotknięciem" lub "po twym dotknięciu"; A może by tak jeszcze pozbyć się tego archaicznego zaimka? Czy rzeczywiście używasz go jeszcze w TWEJ mowie?
report
Ups, zapomniałem jeszcze dodać, że ogólnie ok, i że pozdrawiam.
report
Za Stefanowiczem
report
wszystkim dziękuję dziękuję stefanowiczowi za rady ma rację poprawiłem odwzajemniam uściski--krysiu
report