Było ostatnie słowo

 
to będzie długi sen
jak mgieł rozciągnięte gałęzie
wrony  łapią w dzioby pasma światła
które  rozpryskuje się przy potrząsaniu głową
pod drzewami  zamarznięte źdźbła
porannych ludzi kraczą na siebie
domy wyrwane z posad
w walizkach zamiast posagu taszczą powietrze

mijam
ławki skulone pod płotem
liczą potrącone dachowce
 

Istar
23 november 2012 at 10:43

u Ciebie zawsze taki przepych..

report

deRuda
23 november 2012 at 10:49

smutność tragiczność... bardzo dobry wiersz dla mnie

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
23 november 2012 at 11:32

dzięki :)

report

poezjoholiczka
23 november 2012 at 21:26

Nie rozumiem puenty, ale i tak jestem na tak :)

report

Monika Joanna
23 november 2012 at 21:28

i ja się podpisuję pod podobaniem :)

report

ApisTaur
23 november 2012 at 21:29

:)

report

An - Anna Awsiukiewicz
16 december 2012 at 05:52

"w walizkach zamiast posagu taszczą powietrze " - bardzo wymowne.. ciekawy i świetny wiersz.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register