to będzie długi sen
jak mgieł rozciągnięte gałęzie
wrony łapią w dzioby pasma światła
które rozpryskuje się przy potrząsaniu głową
pod drzewami zamarznięte źdźbła
porannych ludzi kraczą na siebie
domy wyrwane z posad
w walizkach zamiast posagu taszczą powietrze
mijam
ławki skulone pod płotem
liczą potrącone dachowce
u Ciebie zawsze taki przepych..
report
smutność tragiczność... bardzo dobry wiersz dla mnie
report
dzięki :)
report
Nie rozumiem puenty, ale i tak jestem na tak :)
report
i ja się podpisuję pod podobaniem :)
report
:)
report
"w walizkach zamiast posagu taszczą powietrze " - bardzo wymowne.. ciekawy i świetny wiersz.
report