9 grudnia 2012

dziennik

Laura Calvados
Laura Calvados

Deliver me, O

Wiotkie ciało przez wielkie pionowe okna wystawione na wodę; białe, niesione przez falę. Ocean burzy się. Zmierzcha; czyjeś dłonie powoli zapalają latarnię.

Chodzisz po moim pokoju, tam i z powrotem, choć nie powinieneś tu być. Rozmawiamy jeszcze chwilę. Długo. Kiedy wszyscy zniknęli.
(Nigdy nie zostaję sama. Tylko wtedy, raz.)

Wychodzimy na miasto, czarne, obce - pochłania mnie bez powrotu.
Po przebudzeniu zapominam mowy. Cała z wody, słona błękitna - nie mogę ciebie zapomnieć.

- - 


Ciało w oceanie za oknem.
Nie mogę zapomnieć.

ApisTaur
9 grudnia 2012 o 21:50

*

zgłoś

Laura Calvados
9 grudnia 2012 o 21:52

hm....?

zgłoś

ApisTaur
9 grudnia 2012 o 22:17

mhm/:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 grudnia 2012 o 22:05

...

zgłoś

Laura Calvados
9 grudnia 2012 o 23:31

Nie mogę zapomnieć ciała za oknem

zgłoś

Florian Konrad
9 grudnia 2012 o 23:35

to się działo naprawdę? ....

zgłoś

ApisTaur
9 grudnia 2012 o 23:39

wiem na pewno ciężko Ci z tym/ lecz my nie mamy/ memory clean//

zgłoś

ALEKSANDRA
9 grudnia 2012 o 23:45

wyraziste, bardzo...

zgłoś

Darek i Mania
9 grudnia 2012 o 23:50

pamięć to coś co zatrzymuje to co chcielibyśmy mieć blisko - wtym przypadku pewnie rośnie - jest jeszcze i ta którą chcemy zapomnieć ale nie o takiej tu mowa ..

zgłoś

28brrr10
13 grudnia 2012 o 22:30

przypomina mi to bezimienne wtapianie się w miejską przestrzeń, pogoń za niepamięcią

zgłoś

Grzegorz Kociuba
3 stycznia 2013 o 18:50

To nie dziennik! To, świetne, poematy prozą!

zgłoś

Laura Calvados
3 stycznia 2013 o 21:42

nazwij to tak bardzo, jak tylko zechcesz.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się