23 sierpnia 2013

dziennik

Laura Calvados
Laura Calvados

alergie

gęsta sucha tęsknota za tym, czego nie można napisać, ani powiedzieć, żeby nie skaleczyć nie wykrwawić do ostatniego słowa żeby nie udusić nie położyć żeby nie wstało mieć dokąd pojechać dokąd wrócić skąd odejść czym wydostać się z ciała wyjechać z ciała wylecieć wynieść się, wynieść przedmioty których nie używam, które mnie nie używają jakie zajmują moje miejsce że nie starcza dla mnie dla ciebie powietrza światła miejsca miłości
 
mieć dokąd wrócić prosić o wybaczenie prosić o przetrzymanie żeby nie płakać nie przyprawiać ciebie o płacz o wszystkie te nieprzespane popołudnia przeczekane przy oknach noce mieć skąd zabrać ciebie, przyprowadzić oddać im dostarczyć, powiedzieć - oto ona. zwracam wam ją taką, jaka jest, zmęczona, postarzała zacięta w gniewie zacięta w cierpieniu zacięta w bólu przedwcześnie osiwiała przedwcześnie przekwitła przedwcześnie wyparta ze wspólnej głowy z krwiobiegu strutego ciężkim ołowiem nieznanego pochodzenia
 
mieć odwagę zostawić wszystko wyjść przejść przenieść siebie ciebie ważne sprawy zmienić zmniejszyć cierpienie przekroczyć próg dawkę pozwolić wyprostować siebie wyspowiadać wykastrować wyswobodzić wymyslić od nowa sens wszystkiego ustalić z Bogiem co moje co twoje kto kogo będzie ożywiał kto będzie uśmiercał kto rządził a kto niweczył kto będzie odcinał wiszących od stojących od siedzących leżących obłożnych odleżanych odrażających
 
(smród mojego cierpienia nieznośny nie do wytrzymania uczulający mnie na śmierć)
 
próbować móc mieć odwagę odważyć się próbować móc się zamienić nie chcieć niczego nie potrzebować nie czuć nie odbierać telefonów  nie pisać nie zastanawiać się co boli nie zasypiać zasłaniać okien głowy nie chciec nic nie chcieć wszystkiego nie próbować już przepraszać nie prosić nie pytać o nic nie odpowiadać na pytania nie wyglądać za okno nie sprawdzać listów które nie przyjdą nie umawiać się z wydawcami nie podpisywać umów nie myć się nie wyrywać kartek z kalendarza nie pamiętać o  rocznicach o rachunkach nie pamiętać o terminach nie płacić zbliżeniowo nie pozwolić się zbliżyć nie zbliżać się do nikogo niczemu już się nie dziwić nie łapać oddechu nagle naraz jakby miało na zawsze
braknąć powietrza nie poruszać się na skaleczonej stopie nie dotykać dziury po wyrwanym zębie nie prasować ubrań nie robić przeciągów nie palić niczego nie suszyć nie szukać nie dziwić się

Jaro
23 sierpnia 2013 o 14:47

Pięknie napisane, tak, i w bardzo dobrym stylu ze swoistą elegancją , ale jeśli chodzi o treść - może to zależy tylko od zdecydowanego braku endorfin i serotoniny. Tak ściąga w dół, pod bruk,albo nowocześniej asfalt , pod ziemię, w piach, w korzenie, wysysać soki tam gdzie nawet smutny deszcz już nie pada. Tam gdzie nie ma już żadnej nadziei , gdzie zostało tylko drętwienie i czekanie patrząc jak przez rozcapierzone palce przeciekają wskazówki zegara. Nie wiem po co. Sam nie wiem.

zgłoś

Darek i Mania
23 sierpnia 2013 o 15:06

przedmioty * - cała na " nie " - da się tak ?

zgłoś

Joha
24 sierpnia 2013 o 01:32

Da się, niestety, ale i można się z tego " rozebrać" . Trwa, ale można. Pozdrawiam serdecznie.

zgłoś

issa
24 sierpnia 2013 o 01:36

dobranoc Laura

zgłoś

Joha
24 sierpnia 2013 o 01:40

To znaczy nie wiem, ale taką mam nadzieję. Dobranoc.

zgłoś

Istar
24 sierpnia 2013 o 08:30

ja jeszcze nie wiem, czy

zgłoś

Ania Ostrowska
24 sierpnia 2013 o 08:52

jak hipnoza

zgłoś

gabrysia cabaj
24 sierpnia 2013 o 19:28

jak dobrze Cię znów czytać!

zgłoś

issa
7 września 2013 o 10:55

Laura. Laura. Nie

zgłoś

issa
7 września 2013 o 10:57

(masz jeszcze ten numer mojej komórki?)

zgłoś

issa
7 września 2013 o 10:59

Laura

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się