12 kwietnia 2017

dziennik

Laura Calvados
Laura Calvados

Feb22*

To zimno, które się nie kończy jest teraz w tobie. Z dala od wszystkich - głęboko, już zawsze będziesz lutym. 

Ale kiedy się śnisz - tak wysoki, że w ciemności zadzieram głowę i dalej widzę tylko twoją nieruchomą grdykę - próbuję  cię wtedy odwiązać. Odwiesić odstawić położyć odłożyć. Utulić do snu. 

- I że to się do końca nigdy nie udało przekonuję się każdego następnego dnia rano.
- I że twoja szyja tak nieskończenie długa i biała zawsze będzie już kwitła na żółto i fioletowo, jak całe to cholerne przedwiośnie.

Towarzysz ze strefy Ciszy
31 lipca 2017 o 08:30

ja siebie zdejmuje jedna noc wczesniej I przedwiosnie lzawi inaczej

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się