in hora mortis*

Każda jedna doba zawiera w sobie godzinę mojej śmierci, o której nie wiem. Każdego kolejnego roku przeżywam dzień mojej śmierci - nie wiedząc o nim. Świadomość tego sprowadza na mnie chorobę, na którą od lat nie znajduję lekarstwa.

ApisTaur
29 lipca 2012 o 13:57

nie od dziś wiadomo że życie to śmiertelna choroba, świadomość tego nie powinna odbierać nam chęci na nie, najlepszym środkiem znieczulającym na ból istnienia jest wciąż miłość, dobrego

zgłoś

Laura Calvados
29 lipca 2012 o 13:59

jestem odporna na wszelkie znieczulenie. najwyraźniej.

zgłoś

ApisTaur
29 lipca 2012 o 14:09

nikt na to nie ma odporniści, to tylko kwestia doboru, chemii i wielości składowych lekarstwa, musi być odpowiedni czas i miejsce, możesz zostać zaskoczona przez samą siebie, ja w to wierzę bo wiem jak to jest.

zgłoś

alt art
30 lipca 2012 o 10:25

nie ma we mnie żadnej myśli, w którą nie zostałaby wrzeźbiona śmierć..[Michał Anioł]

zgłoś

Laura Calvados
31 lipca 2012 o 12:36

Jeszcze chwila i uznam ojcostwo Michała Anioła....

zgłoś

Lady Ann
5 sierpnia 2012 o 10:23

Umieranie, jak wszystko jest sztuką.

zgłoś

Jaga
13 sierpnia 2012 o 22:00

Umierajmy pogodnie...Pogodzeni...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się