|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (103) Proza (3) Dziennik (94) Fotografia (46) Grafika (10)
Pocztówka poetycka (19) O autorze Znajomi (51) | |
Nagle wyobrażam sobie, że Ciebie posiadam. Mogę Cię położyć przy sobie; mieć. Nosić w kieszeniach, dodawać do jedzenia, przeglądać w lustrze i czesać.
(Zawsze myślę, że Ciebie to boli bardzo, choć tylko się krzywisz nie wydając żadnego przy tym dźwięku).
Mogę Ci czytać, okrywać kiedy śpisz. Bać się Ciebie, kiedy podnosisz głos wściekła. Bać się, kiedy trzaskasz drzwiami wybiegajac prosto w noc, mówiąc, że idziesz się modlić, choć wszystko jest już zamknięte poza naszym domem.
Wyobrażam sobie wtedy, że posiadam Cię na pewien czas, z którego nie mogę zrezygnować. Wszystko, co stanie się potem, będzie jeszcze jedną, osobną zupełnie historią. Po raz pierwszy nazywam Cię - bojąc się tego. Nosisz już imię, które znam. Bolśnie nakłada się z innym imieniem, które zostawia we mnie pogorzelisko. Na śniegu.
Zasmuciło mnie. Podoba mi się.
zgłoś
tak/ lit. "Boleśnie"/ pozdrawiam ?:)
zgłoś
:) "Błękitne światło ściany rozmawia z kamieniem, [...] / Homer się zbliża w swoich bezszelestnych butach. / [...] a ty wchodzisz, śpiewasz, biegniesz, idziesz, wychodzisz, / sadzisz, szyjesz, gotujesz, przybijasz, piszesz, wracasz / albo odeszłaś i wiadomo, że już zaczęła się zima". [Pablo Neruda]
zgłoś
Znowu Neruda. Rana na pół palca.
zgłoś
Ech, Laura, Laura Ty. Sza. "Wszystkie te ptaki pozostają w niej / niezderzone". http://tnij.com/vdEfc
zgłoś
które zostawia we mnie pogorzelisko.
zgłoś
Usiądę w ciszy.
zgłoś