|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (103) Proza (3) Dziennik (94) Fotografia (46) Grafika (10)
Pocztówka poetycka (19) O autorze Znajomi (51) | |
Podobieństwo matek córek
nie podobieństwo nie
rozumienie nie
posiadanie
lustra, w których przeglądają się kobiety
w sobie w oczach córek
matki w oczach matek
córki
podobieństwa luster
nie rozumienie
posiadania
przeglądanie się podobieństw
kobiet w
sobie
-
nie posiadanie podobieństwa
córek luster
nie rozumienie
nie
Kobiety w lustrach kobiety:)))
zgłoś
a ja sądzę, że niepodobieństwo i nierozumienie powinno się pisać łącznie
zgłoś
chyba że kontekst objaśnia odmienną pisownię, uzasadnia świadome złamanie reguł
zgłoś
a ja sądzę, że w moim ogródku kopię, jak chcę. Za issą: a propos - toczyła się już na ten temat dyskusja. Odsyłam do Eco i Gadamera koncepcji dzieła otwartego w kontekście poetyki współczesnej i ponowoczesności.
zgłoś
p.s. dla jasności dla tego, co przed przecinkiem. przecież ortografia to nie mechanika, tylko logika wykrywania nośników znaczeń. Są sytuacje, w których pisownia łączna byłaby błędem. Jeśli zapytam: "Czy to jest podobieństwo?", i ktoś odpowie: "Nie, podobieństwo nie" /w wierszu bez interpunkcji zabraknie przecinków/. Lub inne zdanie przeczące: "To sprawa życia i słowa, nie podobieństwa".
zgłoś
Tu tkwi istota rozróżnienia pomiędzy uczniem, a nauczycielem; wiedzą pasywną, przyswojoną, a przekazywaną; otwartością na zmianę, a zasklepieniem w martwej regule.
zgłoś
Lubię tego rodzaju połamanie wersów
zgłoś
Lubię tego typu refleksje.
zgłoś
za Withkacym - świetne!
zgłoś
odezwał się chór nauczycielek! poddałam w wątpliwość właśnie z tej przyczyny, że nie jestem pewna czy pisownia rozdzielna jest w tym kontekście uzasadniona. oczekiwałam sensownej dyskusji, a nie pouczania mnie jak uczniaka rodem z gimnazjum. ;)) trochę luzu względem siebie, pani profesor, nie zawadzi.
zgłoś
byłabyś tak uprzejma i mogła zacytować ten fragment Twojego pierwszego komentarza, który pozwoliłby mi odczytać opisane w drugim intencje?
zgłoś
nie, nie byłabym ;)
zgłoś
:D sprzężenia zwrotne, jak widać, nie zawsze jednak skutkują sugerowaną przez Ciebie łączliwością /chociaż "po ja sądzę" prawdopodobieństwo wyrokowania i skazania rośnie jak na drożdżach/
zgłoś
No więc już wiesz, że jest uzasadniona. Tu nie ma o czym dyskutować. Nie było też w tym żadnego pouczania. I jesteśmy zupełnie z issą wyluzowane. Podejrzewam, że nawet bardziej, niż byś oczekiwała. Trochę dystansu wobec siebie, pani uczennico, nie zawadzi :D Pozdrowienia zza katedry. (I nie jest to Katedra w Rouen).
zgłoś
trudny temat, podobieństwo nie, jednak...prawdą jest że jest, mimo wszystko, trudno zrozumieć i mnie:)
zgłoś
luster podobieństwa/ w odbiciu odbicie/ powielone życiorysy / na matrycy - życie //:)
zgłoś
pozostawmy Gadamera na uboczu, to nie hermeneutyka lustra ale przedziwny dysonans "nie", egzegeza sensu zaklęta w trzech literach
zgłoś
Matki, córki i lustra... Tak.
zgłoś
Pierwsze skojarzenie wiąże się z moją bajkową babcią. Ona rzadko zaglądała do lustra, widziała się w oczach ludzi, ale bardzo dbała o cerę. Była bardzo życzliwa, kochała ludzi i wróble. Dla nich jeździła na rynek po pszenicę. Lauro, o innym zbyt trudno mi pisać. Pozdrawiam serdecznie:)
zgłoś
Relacja kobieta - kobieta, matka - córka, siostra- siostra. To u mnie: temat - siekiera. Ciężki, ostry. Służy do zadawania bólu. Okazjonalnie noszony pod płaszczem w celu porządkowania rzeczywistości, nie tylko tamtej, carskiej. Kobiety mocne, niezależne, podejmujące decyzje, które na zawsze krzyżują późniejsze drogi. Bardzo obciążone.
zgłoś
Lauro, bywa bardzo boleśnie, ale niczego nie należy uogólniać. Mam wrażenie, że łatwiejsze są relacje babci z wnuczką.
zgłoś
Tak. Bo omijasz klauzulę matki, a więc ukonstytuowany ból. Rodzenie jest aktem transgresji. Matki matek są pierwotypem. Kiedy myślę o moich babciach, choć wiele je różni - przychodzi mi na myśl tylko jedno słowo-klucz: SIŁA.
zgłoś
O, na pewno, do momentu... Bardzo to zaważyło na moim dalszym życiu. Choć późno, to wydaje mi się, że wyszłam z tego silniejsza :)
zgłoś
a dla mnie słowo klucz to: NIE - umjejętnie dopasowane do podkreślenia i zaprzeczenia relacji matka- córka -kobiety, tyle że nie jestem kobietą i mniej rozumiem nie
zgłoś
myślę Darku, że jesteś o wiele spokojniejszy tym samym.
zgłoś