II

Jestem z tych dzieci, które od urodzenia zatrzymują czas, ożywiają zmarłych i nader sumiennie pielęgnują własną śmierć. Pomiędzy czasem obecnym, a minionym rozkłada się szereg światła. Szereg równoległy. Nieprzystający.

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
9 lutego 2011 o 16:58

Chcę więcej - zaczyna się intrygująco!

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
25 lutego 2011 o 10:11

zylismy z nimi i wsrod nich lecz kazdy sie inaczej budzi... ale to wlasnie my przekleci ktorzy zyja sniac smierc...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się