|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (103) Proza (3) Dziennik (94) Fotografia (46) Grafika (10)
Pocztówka poetycka (19) O autorze Znajomi (51) | |
Zasady. Nerwice. Kwasy.
Mężczyźni o wielkich ramionach. Nocne prześwity. Odchodzenie, spoglądanie za siebie. Krzyczenie imienia z daleka.
Godziny nad ranem, nad dniem. Nad kolanem.
Drapanie rąk.
Cokolwiek.
"Zasady.Nerwice.Kwasy." a wszystko przez chemię
zgłoś
(ale nie na pewno)
zgłoś
ależ tak, hossa. Wszystko przez tę cholerną chemię...
zgłoś
Dziwne, czasem czuć tę chemię na zbyt wielką odległość, choć to niby niemożliwe, wbrew fizyce i chemii, ale jednak, feromony to chyba najwięksi podróżnicy.
zgłoś
Ten tekst pojawił się jako surogat. Dzisiaj, chyba po raz pierwszy w życiu pomyślałam, że mam ochotę na klasyczny erotyk z całym tym kleistym leitmotivem. Niemal w tej samej chwili dotarło do mnie, że w tym temacie jestem niezdolna. Normalnie, że im pot end. PS> Val, nie zapominaj o dyfuzji. To podstawowy środek chemicznej lokomocji... Tak. Odległość, choć to niby niemożliwe.
zgłoś
feromony podróżujące w literach, yhm, coś w tym jest, czasem je w nich wyczuwam;)
zgłoś
To już lepiej ścianę drapać. "Pianistka" Jelinek mi się przypomniała z tym samookaleczaniem.
zgłoś
hm a katalizator masz do tych akcji - reakcji, jak nie skończy się alienacją w piachu, co akurat nie jest niczym odkrywczym.
zgłoś
Mam katalizator. Tylko nie mam warunków laboratoryjnych Jaro.
zgłoś
Byłam tu wcześniej, naskrobałam komentarz, ale Twoje słowa odczytałam po swojemu, wplatałam w swoje minione przeżycia. Lauro, zawstydziłam się tego, zmazałam i niech tak zostanie :-) Widz jednak, że coś ważnego mi uświadomiły. Pozdrawiam serdecznie :-)
zgłoś
Zdarzają mi się dokładnie takie same sytuacje. Rzadko, ale jednak. Pozdrawiam, Jo!
zgłoś
drapanie rąk. cokolwiek
zgłoś
jestes fajna:))))
zgłoś