cyrk to jest wielki cyrk to wspaniały
tu każdy może ze swą twarzą przyjść
tu małpy śmiesznie będą skakały
klauni wzajemnie po tyłkach się gryźć
sprzedasz prywatność za lajków parę
a dawna miłość odżyje gdzieś znów
gimpem ubarwisz to życie szare
a stado lwic będzie szukać swych lwów
tutaj o widza jest twarda walka
na wagę złota jest każdy wpis
zero pomysłów wszystko to kalka
ważne byś klikał wciąż 'aj lajk dys'
ano prawdziwe:)
report
czasem się po-trafi //:-)
report
sfejsowałeś się, Apisku??? :0))))
report
w pewne rzeczy / nie wdeptuję / z czystej przekory //:-)
report
tysz! a kysz! ;)))
report
uniformizm i kołchozy / sweetwystudiowane pozy //:-)
report
poczytałam, to znaczy próbowałam, bo tam nie ma rozmowy, jest takie "ślizganie się po kontakcie " ;)
report
gdybym tak zaczął /się wgryzać w temat / wyszedłby nie wiersz / a wielki poemat //:-)
report
fejsbuk nie temat/ ino kałuża/ kaczki w zachwycie/ "piękny świat się wynurza"// ;)))))))
report
dla maluczkich / kałuża oceanem //:-)
report
mogą się nurzać w tej głębi/ a lęk przestrzeni ich nie pognębi// ;))
report
przestrzeń to dla nich nie zmora / gdyż ogranicza się / do monitora //:-)
report
a jak się kto wtrąca/ to się go wyłącza// ;))
report
dobre:)
report
smacznego /:-)
report
he he:)
report
Szczyra prawda!, ale zaklikam, bo się podobuje:)
report
kliknie dziękuję //:-)
report
i dobre i prawdziwe, i nad wyraz ociekające sarkazmem :)
report
czasami i wysarkać się trzeba //:-)
report
hahaha Apis :)) tylko czyń to w ustronnym miejscu :)))))
report
postaram się dyskretnie / i nie nazbyt szpetnie //:-)
report
a popkorm darmowy jest ?
report
bez zalogowania /jest nie do dostania //:-)
report
ta czasem to d.pa wieksza od świata co wniej sie go ma , gdy nie wiadomo , czy aby na pewno prawica to ca co " jak leżę na plecach to ona mi leży na brzuchu po mojej od ściany " heheh
report
nie bez racji / wszystko zależy / od konfiguracji //:-)
report
w teatrze ważniejsza sceny szatnia..
report
bo tam się mości / stos powierzchowności //:-)
report
Nie wiem. Założyłam sobie konto na fejsie niedawno, po latach górnego i chmurnego oporu. I jakoś świat mi na głowie z tego powodu nie stanął, chociaż fakt, że większość naprawdę bliskich mi ludzi jednak FB omija nadal. Natomiast mnie jakoś (wbrew moim oczekiwaniom) mało ta cała sprawa wirtualnej przynależności ruszyła. Przy lajkach, tak samo jak wobec ich braku - jestem nadal bez wzrostu temperatury tak jak i jej obniżki. Luzik-guzik. Wydaje się, że FB niczym co do istoty nie różni się od reszty narzędzi i przestrzeni do nazwania. Ma granice, ale w nich całkiem swobodnie można wybierać zarówno sposób organizacji własnej przestrzeni jak i własne reakcje na nią. Chyba nadto często próbuje się demonizować fejsa.
report
nie sam fejs mnie przeraża / a zachowania większości użytkowników tego portalu / ja nie czuję potrzeby by tam być / obecność tutaj mi wystarcza / choć już sam system kontroli użytkowników / którzy muszą podać nad wyraz dokładne dane / odstręcza mnie od obecności w tej globalnej wiosce / nie podam im siebie na tacy //:-)
report
:-) heh, Taur, nie wiem. Możliwe, że chyba jestem w tym miejscu drogi, gdzie "Bunt nie przemija, bunt się ustatecznia;". Facebook z monopolem na kontrolę, na zbieranie danych, na targowisko próżności, Facebook jako getto dla błaznów i małp, i z wyłącznością na komplet ludzkich wad - wydaje mi się jednak planetą mało prawdopodobną. Życzeniową. Czy kiedy mam tam konto, automatycznie staję się dla Ciebie małpowatą Przekupką od Lajków?
report
nigdy bym Cię o to nie podejrzewał / dźwiedź lajkowicz / toż to oksymoron!:-) / ale wyjątki potwierdzają regułę / większość indywidualnych użytkowników / niestety pasuje do tego wiersza jak ulał / pozdrawiam trumlowo //:-)
report
Wiesz, ja najprawdopodobniej z tą moją obsesją pojedynczego i śmierć spotkam ;d Rozumiem chyba jako tako mniej więcej procesy grupowe, i nie wiem, czy mimo nich, czy może - co bardziej prawdopodobne - właśnie z nimi, dlatego że są, jakie są, wolę i wybieram myśl, że ostatecznie pojedyncze, osobowe, ma w życiu znaczenie najistotniejsze. Jeden pies, czy mowa o życiu wirtualnym czy innym: sieciowanie ludzi i jego atuty i zaułki to żaden wynalazek neta. A wirt i modele bycia w nim (tak na fejsie, jak gdziekolwiek indziej) wg mnie są jedynie wariantami-przedłużeniami z reala, następnymi z jego kopii czy - jak kto woli - zwielokrotnień. I należą do wyborów jednostkowych, niezależnie od systemu. Innymi słowy, żadnej i nigdy jakiejś "ucieczki od siebie". Cokolwiek i jakkolwiek się robi to jedynie "sobą", a nie kimś innym. Pozdrawiam i ja :-)
report
staram się sobą / ale czasami sam siebie nie poznaję / /:-)
report
yhm, uhum. No i jeszcze może bywa i to, co poznaję, bo nie znam ;-) Najlepszości dla Ciebie od dźwiedzia, Taur :-)
report
Witaj Apisie ; czy się narażę - nie wiem, bo mi ,, chodzi" o ten facebocesie alibo nie; mam tam konto; wiele zależy od ustawień i kto ile chce pokazać światu, znajomym albo wyłącznie do wiadomości fb. Na pewno było fajną sprawą widzieć, że niektórzy ,, Trumlowiczanie" wygrywają konkursy na fb.
report
no i masz / wiadomo przecież że nie wszyscy na fb to plewy / przecież są tam profile znanych uczelni / firm / osobistości kultury i sztuki/ nie neguje tego / ale gro użytkowników traktuje ten portal by uprawiać autolans / z reguły epatując kretynizmem / portal ten może również predestynować do największego interburdelu / prawda jest taka że nadają mu kształt ludzie / a że osetek inteligentnych a inteligentnych inaczej / jest nieporównywalny z naciskiem na tych 'inaczej' / jak obecnie obciachem jest pisanie na n.k. / tak mam nadzieję że fb wypali się jak meteor / który tylko szarą drobiną zostanie / a coraz większe zapędy naszych 'braci' z usa by kontrolować totalnie net / tylko mogą to przyspieszyć / bez żadnego 'focha' :-) pozdrawiam / po to są komentarze / nie ma że 'narażę' //:-)
report
dobrze wiedzieć, żeby się nie raczyć: ob ciachem na naszej klasie, Apisie... ale taki na przykład: Tfiitter co rusz również mej_luje_Ciemy, więc się uaktywnij i więcej u nas pisz... bez ściemy... // my tu nie hajterzymy ino, fochy już dawno z głowy, tera pełny luzik. wiosna takie trendy narzuca tu i tam // wiesz jak to jest gdy kwitną kasztany maj pełną gębą uśmiecha się do przechodniów/ co nie zwalnia z odpowiedzialności, wiem... A niech Ci bedzie - masz LAJKA!
report
eeeee 'u nas' / że niby gdzie? / może ja tu dzisiaj debiut jaki mam / a bo co ? / chyba że wiem o sobie mniej / niż mógłbym powiedzieć? //:-) hmmm
report
źle zrozumiałeś Apisie; nie tylko fejsbuk, ale i tfitter zachęca użytkowników internetu do zakładania na na ich stronach profili , co wyraża mailami: ,, u nas pisz " - to ten przykład..., w każdym razie mnie się coś takiego przytrafiło; portale społecznościowe jak istniały - tak istnieć będą, w miejsce tych które staja się nieatrakcyjne - powstaną nowe... ale tak jak wspomniałam wczoraj: od użytkownika profilu zależy co i jak zostanie podane do publicznej wiadomości
report
no jasne / portale to ludzie / i to od nich zależy jak będzie się postrzegało tego rodzaju społecznościówki / na tłyterze tyż mie ni ma / aj lajk U2 //:-)
report
zgrabnieś to uknuł ;)) miło, że zaczerpnąłeś inspirację ;)
report
jassne Zoi / tan czerpie / kto się nie boi //:-)
report
chyba kumam aluzyję ;))
report
a ja ni kum kum //:-)
report
bo kurkumy nie spożywasz ;))
report
no nie //:-)
report
I like ;)
report
i hope //:-)
report
hop-hop ;)
report
nie podskakuj //;)
report
ja hopię ;))
report
you know :)
report
podoba mi się rytm wiersza, ale nie wiem czy to ja tak traktuje fs, czy może więcej osób, ale jest on dla mnie jak tablica ogłoszeń, informacja komunikacja,
report
dla jednych narzędzie / wicie? / dla drugich sposób na życie //:-)
report
;-)))))
report
AGIZ:)))
report
To gryzienie wypadło wyjątkowo w dziesiątkę Niech się gryzą i podgryzają skoro lubią :))) Dobrego Aspisku:)))
report
dobrego Dalko //:-)
report
strzał w dziesiątkę - całość ;)
report
czasem i ślepej kurze ... //;)
report
a życie toczy się z fejs czy bez:))
report
tak jak gorącym można się sparzyć / bacz by na fejsie nie stracić twarzy //:-)
report
Intrygujące, ciekawe, coś nowego, nieschematycznego, w skrócie - dobre. Pozdrawiam, R.A.
report
dziękuję / staram się nie popaść / a wrodzona przekora / każe mi tworzyć własne schematy / pozdrawiam A.T.
report
tak czytam z przyjemnością raz jeszcze ;) i propozycję taką mam: przedostatni wers wypada z rytmu, lecz gdyby zapisać go tak: cóż z tego że wszystko to kalka' - hmm ? nie traci sensu ani wymowy; zyskuje całościowo harmonijna pulsacja wiersza i unikamy niepotrzebnej 'synkopy' z jednym "to" w nadmiarze ;) co Ty na to' Apisie ?
report
a-tak ?/;)
report
ksera i kalka w jednym ciągu myślowym ( w tym wypadku wersie) to tautologia drogi Apisie; zgodziMy się ;? ;)
report
wieeem / też zauważyłem tam tą logię / wyzerowałem //:-)
report
to jednak musi być prawda, że ''wielkie umysły myślą podobnie'' ;))
report
widać być musi //;))
report
...co racja, to racja...:)...pozdrawiam oba Umysły...:)))
report
racjo-nalnie pozdrawiam Ver //:-)
report
hmm...
report
mhm...
report
sarkazm przedniej klasy :)
report
cóż Jerzy / każdemu blisko / na targowisko //:-)
report
czasem mam okazję zajrzeć na fejsa - choć nie mam tam konta - i najbardziej mnie zdumiało zdanie kogoś, kto stąd przeniósł się tam "bo tam można z ludźmi pogadać". No i szukam tam rozmów (a nie klików) i szukam i chyba latarenkę muszę sobie sprawić.. :)))
report
:) może ktoś po prostu myślał o rozmowach prywatnych; ja na FB, widziana z zewnątrz, chyba też wyglądałabym raczej na jakąś pośpieszną szafarkę lubnięć (nadal pamiętam to cudne spolszczenie dla "lajkować", które wymyśliła Aśćka: lubnąć kogoś, heh) niż na kogokolwiek innego. Natomiast rozmawiam poza sferą oficjalną i fejs rzeczywiście pozwala sprawniej organizować kontakty. Lajk, rzecz jasna, w moim przypadku, jest najczęściej jedynie śladem uważniejszej obecności, o której szczegółach wiedzą ci, którzy ze mną je znają.
report
do prywatnych rozmów jest wiele środków (i trzeba przyznać prawie każdy jest sprawniejszy od tutejszej poczty :)) Nie, chodziło o rozmowy o/pod tym, co się prezentuje, opinie. Może to była jeszcze wypowiedź marzeniowo-życzeniowa, ale ja tam widzę tylko lubnięcia i och-achy!! (wykrzykniki należą do och-achów :)) Właściwie żadnych pytań (czyli zainteresowanie dość powierzchowne), żadnych bardziej skomplikowanych reakcji.. Jak komuś to pasi to nie mam zamiaru krytykować, niech się pasie, tylko czemu to nazywać rozmowami? :)))
report
A, tędy droga. Wiesz, to może to być i tak, że w ogóle net w znaczeniu "forum" jest wprawdzie rozmaicie pożyteczny, ale do tego, co Ty (o ile w miarę zgodnie z intencjami rozumiem) nazwałabyś rozmową - nadaje się dość słabo. Z jednej strony, im dłużej ktoś surfuje, tym prawdopodobniej, odruchowo, żeby uelastyczniać kontakt (tradycyjny styl pisany w interaktywności wirtu daje łatwiusieńko posmak wszelkiej niestosowności wobec miejsca: sztywniactwa, trajkotu, świątobliwości, koturnów itp., itd.) zacznie bodaj trochę naśladować w piśmie mowę z dźwięków, codzienną. A ona przecież różni się od pisma: choćby, pierwsze z brzegu, ustawieniami na skróty myślowe w skojarzeniach z "oczywistością" kontekstów. Podczas gdy w sieci (tej części z nieznających się nawzajem w realu ciał-z-samych-liter) "oczywistość kontekstów" jest mrzonką, a dopowiadać ich w nieskończoność nie sposób; zostają więc na pociechę prędzej ślady rozmowy niźli rozmowa :p
report
P.s. "Z drugiej strony" jest tam, gdzie zechcesz je sama widzieć / usłyszeć / przyjąć itd. ;)
report
p.s. "niech się pasie" ;) http://www.youtube.com/watch?v=n_fZ0WsNTBE
report
ano, ano, spłycają się nie tylko kontakty, ale i ich pojmowanie. Rozumiem czas, tempo - ale nazywajmy rzeczy według tego czym są :)
report
o, tu jest rozmowa ;))))))) https://www.youtube.com/watch?v=QmEITFsnK2I
report
"ano, ano, spłycają się nie tylko kontakty, ale i ich pojmowanie". Ja nie wiem, naprawdę, jeśli tylko. Mnie się jakoś nie bardzo chce wierzyć w jakąś gruntowność strat. Np. jaką, co do zasady, miałabym spostrzec / nazwać różnicę między inkwizytorem, który rozkazuje w XIV wieku, żeby amputować języki heretykom przed wejściem na stosy a nazistą lejącym gips w buzie ludziom przed egzekucją? Rozmowę widzę, zdaje się, jako i pozostałe, jako nieskończoną zjawiskowość pojedynczego, a nie czar czasów; spotkałam niedawno młodego człowieka i on ma esprit Wilde'a. Znaczy, żaden tam upiór, a praprawnuk bez eskapizmów. Ech. http://www.youtube.com/watch?v=UGOZ6roKL5A
report
hmm, mówimy (w znaczeniu : słyszy się ;)) "kiedyś to była epistolografia i konwersacja.." . Ta konwersacja przypomina mi tańczenie menueta, którego figur mnie kiedyś nauczono :)
report
hmm, mówimy (w znaczeniu : słyszy się;). aha, yhm, o, to, to. (p.s. o, menuet :)
report