|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (276) Proza (4) Dziennik (13) Fotografia (10) Grafika (7)
O autorze Znajomi (102) | |
jesień lubi się stroić w nokturny
chociaż wolałbym ją nagą w słońcu
zaniósłszy taką gdzieś w kąt przytulny
z nią ogień z wodą bym znów połączył
a tu deszcz bije się z parapetem
i grypa drapie w drzwi jak bezpański
dawno wywiało mi stąd kobietę
ten klimat ciężko jest nazwać rajskim
siądą przy sobie bladzi i barwni
by się po chwili za łby pochwycić
bo bladych kolor w spojówki drażni
barwnych zaś bladość bezwstydna brzydzi
w edenie też nie było tak klimatycznie jak piaarowcy głoszą..
zgłoś
czasem czytam drugi obieg//
zgłoś
podobnież w tej drukarni udziały mają redemptoryści..
zgłoś
a to już czarny pijar...yyy piar//
zgłoś
czarny wyszczupla..
zgłoś
trzeszczące szwy zaprzeczają//
zgłoś
trzeszcz ma może największą gęstość spółgłosek na jedną samogłoskę..
zgłoś
słaby jestem z buchalterii//
zgłoś
robię tylko to czego nie umiem; mówię tylko to, co nie wiem..
zgłoś
prawie jak syn kamieniarza z Aten//
zgłoś
czasem dwa w jednym gdy łóżka ścielą/ jesień raz barwna raz kolor z bielą/ kołderką śniegu przykrywa zmory/ by wpaść w kałuży rzewnych potwory :)
zgłoś
wielkie jesienne dzięki//:)
zgłoś
za to miło słuchac znów/ Twoich kolorowych słów ;))
zgłoś
a i Ciebie miło znów zobaczyć//:)
zgłoś
tak lekko płynie:)
zgłoś
miał być lekkostrawny/ bez zaparć // ;)
zgłoś