|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (276) Proza (4) Dziennik (13) Fotografia (10) Grafika (7)
O autorze Znajomi (102) | |
przy polnej drodze płowieją
szczątki starego chochoła
oddał się szarym wierzbom
nie rozkołysze już nikogo
bezdenny gliniak kusi echo
które zapadło na ciszę
zaszytą w sitowiu sadzawki
żabom wydaje się to śmieszne
i tylko słońce zawieszone
na resztkach spróchniałego chruściaka
przez okiennice wciska promień
zmuszając przeszłość do powrotów
postawię sobie chochoła Twego by patrzeć nań i on też na mnie :)
zgłoś
a stawiaj / niech się gapi /:)
zgłoś
będzie równie wierny jak mój kot :)
zgłoś
złośliwe żaby rechotały / gdy chochoł marniał we łzach cały. Fajnie się czytało, choć smutkiem powiało :(
zgłoś
dzięki bosalku /
zgłoś
jak ze starych opowieści dziadka
zgłoś
i wspomnienia stają się echem poprzednich /
zgłoś
zwłaszcza podoba mi się ostatnia strofa
zgłoś
czyż pointa nie jest zwieńczeniem?// :)
zgłoś
Apisku, ja widzę tu trzy miniatury. Podoba się...:)
zgłoś
to mi wystarczy / dzięki//
zgłoś
tak, jak obrót w miejscu i 3 spojrzenia w różne strony :)
zgłoś
ot / taki panoramiczny tryptyk //:)
zgłoś