nie chciałbym być wpakowany na wzór korniszona w jakiś słój/ to pamięć ma być żywa / nie moje szczątki / jestem na dobrej drodze do tego / by się rozsypać / interpretacja dowolna //
no tak wiedziałam, że z kim jak z kim ale z Tobą wyjdzie komedia tragiczna na miarę Szekspira i mnie zjedzą i jego zjedli, dobrze, że mi się pamięć nie rozsypuje, bo Apisa spamiętuję:) pozdrawiam jak zawsze szekspiro serdecznie:)
do wiersza odnosi mi się tylko fragment jeden zwrotki, ale tu Ci dam cała piosenkę, bo chyba nie znasz :)... aranżacja niezbyt typowa, ale nie chciałam typowego "pomnikowego chóru męskiego" jakie zwykle śpiewa te piosenki: http://damian268.wrzuta.pl/audio/5bQ3EwgBsq0/filipinki_-_dzis_do_ciebie_przyjsc_nie_moge
bo gdy sobie odejdę rozebrana na atomy, może stanę się super nową, może bedzie mnie trudno poznać tak jak ciemną energię, może powstanie ze mnie srebrny glob, lecz cała nie zaginę :)
są cmentarne grodzone skwery / gdzie całkiem legalnie można być rozsypanym / przed skwerkiem jest tylko tablica z nazwiskami rozsypanych / więc może nie wszędzie / ale można / i tak właśnie zażyczę sobie //
Dlatego ja chce aby mnie skremowano a już gdzie to nie moja broszka. Dużo goryczy ale taki Czas ku temu Ciężko, ciężko na sercu. Serdeczności ASpisku:)))
Niedawno w USA zmarł mąż mojej koleżanki i zarazem syn sąsiadki starszej 83-letniej kobiety. Był ateistą, więc nie chciał żadnego księdza, pogrzebu i uroczystości z tym związanych. Pragnął być skremowany i rozsypany w Colorado, bo lubił ten kanion. A wiersz bardzo mi bliski:)
Właśnie Apisku zwłaszcza, że wszystko to znikomość. Dla mnie najlepiej byłoby, gdyby ciało wyparowywało wraz ze śmiercią, taka końcowa dematerializacja.
obrzędy stanowią część ceremoniału, a z tym ciężko walczyć, pamiętam jak przed wielu już laty mój tata mówił ze nie chce żadnych przemówień na jego pogrzebie, a i tak były
dowód na to / że po śmierci nasze znaczenie znacznie spada / nasza wola staje się tylko fanaberią umierającego / a zemsty zza grobu nikt się raczej nie spodziewa //
Myślę, że tak długo żyjemy, jak długo żywa jest pamięć o nas. I nie "rozsypuj się" nam, tylko walcz z pesymizmem. Życie jest piękne. Pozdrawiam, Apisku.
godzinę temu byłem na Grobie Alechina. Szachownica jak stała tak stała. Wyciągnąłem z plecaka czarne figury. Białe zawsze zaczynają.
zgłoś
dobry początek wiersza!
zgłoś
jako koniec też dobry/
zgłoś
kręć się kręć wrzeciono ...
zgłoś
:)
zgłoś
ale urnę to niech umieszczą jakoś w miłym miejscu, bo człowiek to podobno z miejscem się wiąże:)
zgłoś
nie pomylić urny z piłką nożną ;)
zgłoś
nie chciałbym być wpakowany na wzór korniszona w jakiś słój/ to pamięć ma być żywa / nie moje szczątki / jestem na dobrej drodze do tego / by się rozsypać / interpretacja dowolna //
zgłoś
no tak wiedziałam, że z kim jak z kim ale z Tobą wyjdzie komedia tragiczna na miarę Szekspira i mnie zjedzą i jego zjedli, dobrze, że mi się pamięć nie rozsypuje, bo Apisa spamiętuję:) pozdrawiam jak zawsze szekspiro serdecznie:)
zgłoś
sam Shakespeare tak natrząsł swą włócznią że w tragiczny proszek się zmienił ;)
zgłoś
"w pole wyjdź pewnego ranka / na snop żyta dłonie złóż / i ucałuj.." (nie poradzę na takie rzewne skojarzenie)
zgłoś
piękne :)
zgłoś
to fragment piosenki partyzanckiej z II wojny, o tym, że nie wie czy i gdzie zginie, więc jeśli nie wróci..
zgłoś
dziękuję za kontekst :)
zgłoś
do wiersza odnosi mi się tylko fragment jeden zwrotki, ale tu Ci dam cała piosenkę, bo chyba nie znasz :)... aranżacja niezbyt typowa, ale nie chciałam typowego "pomnikowego chóru męskiego" jakie zwykle śpiewa te piosenki: http://damian268.wrzuta.pl/audio/5bQ3EwgBsq0/filipinki_-_dzis_do_ciebie_przyjsc_nie_moge
zgłoś
bardzo rzewne i urokliwe. Przywraca mi pamięć ;)
zgłoś
to po nas w rośnie / cośmy zasiali /
zgłoś
bardziej ludzkie jest mi kładzenie do ziemi niż do betonu, skojarzył mi się wiersz Turkusa "Dar"
zgłoś
bo gdy sobie odejdę rozebrana na atomy, może stanę się super nową, może bedzie mnie trudno poznać tak jak ciemną energię, może powstanie ze mnie srebrny glob, lecz cała nie zaginę :)
zgłoś
to co rozsypią / nie będzie już tobą / ale nie uprzedzajmy faktów...
zgłoś
jak nie jak tak, informacja nie ginie, zmienię tylko stan skupienia :)
zgłoś
naczy się / odmienny stan fizyczności //:-)
zgłoś
bo materia nie ginie :) atomy inaczej się grupują i powstaje z nich coś nowego :)
zgłoś
Zgodne z prawem tego kraju nie wolno mnie będzie rozsypać, a szkoda. Pamięć jest najważniejsza.
zgłoś
są cmentarne grodzone skwery / gdzie całkiem legalnie można być rozsypanym / przed skwerkiem jest tylko tablica z nazwiskami rozsypanych / więc może nie wszędzie / ale można / i tak właśnie zażyczę sobie //
zgłoś
myślę, że znaczą Apisie..., ale rozsypanie prochów też ma swój sens....
zgłoś
fasolko, stare, opuszczone mogiły stają się podwaliną nowych//
zgłoś
grób - to tylko grób ciała, a z duszami najbliższych jesteśmy w stałym kontakcie w sercach, pamięci i w każdym miejscu....
zgłoś
takowyż sens w moim pisaniu//
zgłoś
bardzo mi bliskie Twoje słowa
zgłoś
taki zamiarem moim było //
zgłoś
Dlatego ja chce aby mnie skremowano a już gdzie to nie moja broszka. Dużo goryczy ale taki Czas ku temu Ciężko, ciężko na sercu. Serdeczności ASpisku:)))
zgłoś
Dalko / pierwsze co pochowałem / to optymizm/ cała reszta umiera powoli //
zgłoś
a gdyby życie było szachownicą i nieskończonej liczbie pól ... ;)
zgłoś
byłoby trudno o wygranych//
zgłoś
Niedawno w USA zmarł mąż mojej koleżanki i zarazem syn sąsiadki starszej 83-letniej kobiety. Był ateistą, więc nie chciał żadnego księdza, pogrzebu i uroczystości z tym związanych. Pragnął być skremowany i rozsypany w Colorado, bo lubił ten kanion. A wiersz bardzo mi bliski:)
zgłoś
uniknę corocznych konkursów, na wielkość znicza lub wiązanki.:) .Pozdrawiam Małgosiu//
zgłoś
Właśnie Apisku zwłaszcza, że wszystko to znikomość. Dla mnie najlepiej byłoby, gdyby ciało wyparowywało wraz ze śmiercią, taka końcowa dematerializacja.
zgłoś
śmierć jest tylko żywych zmartwieniem / znikalność nie pozostawiłaby dowodu / dając nadzieję nadzieję czekającym /
zgłoś
obrzędy stanowią część ceremoniału, a z tym ciężko walczyć, pamiętam jak przed wielu już laty mój tata mówił ze nie chce żadnych przemówień na jego pogrzebie, a i tak były
zgłoś
to jest dla żywych, sposób na oswojenie tego faktu, choć powinno się uszanować..
zgłoś
dowód na to / że po śmierci nasze znaczenie znacznie spada / nasza wola staje się tylko fanaberią umierającego / a zemsty zza grobu nikt się raczej nie spodziewa //
zgłoś
zostaje gorycz
zgłoś
w dzień dziadów marzenia z chhochoła wylazują ...
zgłoś
każdemu wolno marzyć / a tęgo gram /
zgłoś
Myślę, że tak długo żyjemy, jak długo żywa jest pamięć o nas. I nie "rozsypuj się" nam, tylko walcz z pesymizmem. Życie jest piękne. Pozdrawiam, Apisku.
zgłoś
Kamyczku / a o czym ja piszę? / niestety / rozpadu nie da się zatrzymać / spowolnić tak / ale zatrzymać / nie / pozdrawiam /
zgłoś
Apisie, tak mnie zainspirowałeś, że wyciągnęliśmy wiersz sprzed lat nastu w ramach odpowiedzi, pozdrawiamy ;)
zgłoś
dziękuję Wam / byłem / pozdrawiam //:-)
zgłoś
może w ogóle nic nie znaczą:) Pozdrawiam T.:)
zgłoś
nie chciałem być aż tak kate-goryczny /pozdrawiam //:-)
zgłoś