|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (276) Proza (4) Dziennik (13) Fotografia (10) Grafika (7)
O autorze Znajomi (102) | |
obrodziło nam nadmiarem
dewocjonalnych gadżetów
zanim kupisz to uważaj
bo podróbki są niestety
niby tak ładnie wygląda
z pewnością oryginalna
lecz szybko się okazuje
że to jest made in China
że właściwości duchowe
ma z dalekiego wschodu
i nie rozumie próśb naszych
z lingwistycznego powodu
na nic tu poświęcanie
wizyty u egzorcysty
bo świątek reprezentuje
li tylko interes czysty
trza siem uczyć mandaryńskiego..
zgłoś
jeszcze trochę..
zgłoś
heheh i nik nie wie komu ( czyją ) świecę pali
zgłoś
ale modne zez diodom na bateryjki /:)
zgłoś
dobre jak kluseczka od babci :) Przynajmniej ta jest autentyczna (Twój tekst również :) )
zgłoś
Dzięki Damianie. Miło że smakowało //:)
zgłoś
dużo myśli i podtytułów :)
zgłoś
usunęłabym pierwsze bardzo :) (albo oba)
zgłoś
No jasne Jeślinko / ale ze mnie gapa / dzięki/ :)
zgłoś
made in China nawet fajna, lecz na pozór, bowiem szybko się zepsuje, może powiesz - mała kasa, ale w środku rzucisz...i zagryziesz to rolmopsem, polski ci on - na co nam tu wpływy łobce:)
zgłoś
jaki on/ ten rolmops polski ?/ skoro z niemczyzny do nas przywędrował ? / niedługo okaże się że górale będą musieli licencję na ciupagi wykupić / pozdro Jaro //
zgłoś
IPN ma wystawiać zaświadczenia o męczeństwie polskiej kiełbasy rekwirowanej przez Niemców! (powaga - skoro w danym regionie za wojny kiełbasa była rekwirowana - to jest świadectwo tradycji wieloletniej wyrobów wędliniarskich i można występować po unijny certyfikat wyrobu tradycyjnego! no co się tak patrzycie? ;)
zgłoś
Heh. Żebyż to takie proste było.
zgłoś
Pamiętam, jak kiedyś, dawno, dawno temu, pewna zachwycona emerytka pokazywała mi madonnę-barometr. Matka Boska z dzieciątkiem; obojgu kolor zmieniał się na zmiany pogody, od czerwonego do niebieskiego czy jakoś tak; tego już nie pamiętam.
zgłoś
Podłe było ciało madonny z tych jakichś tworzyw sztucznych, którym nader łatwo przypisywać szpetotę. I, oczywista lub nie, jak kto woli, nader łatwo zrobić językiem z takiej plastykowej mamusi rozpłakanej nad bogiem-niemowlakiem - skarbonkę dla szarlatanów.
zgłoś
Tylko co z tego. Co z tych oczywistości ma wynikać?
zgłoś
Że durna baba modliła się do kiczu i barometru, żeby jakaś świnia mogła swoim szczylom, prosiętom, wakacje na Malediwach zafundować?
zgłoś
Jakoś inaczej? Lecz równie słodko i "prawdziwie"?
zgłoś
Tylko co z tego? Co z tego ma wynikać?
zgłoś
dzień dobry issa:)
zgłoś
"świątek reprezentuje / li tylko interes czysty". Przepraszam, Apistaur, jestem teraz zapewne bydlę, nie żaden niedźwiedź, chyba mam turpistyczną myśl ;/, że kto jak kto, ale ApisTaur może sobie odpuścić aż tak biznesowy pośpiech w myślach :p
zgłoś
dzień dobry, hossa :)
zgłoś
i niechaj taki zostanie : dobry;)
zgłoś
:)
zgłoś
I snickam, na jeże-mustangi. W real. Miejsca-przejścia jedynie poszukam. Dobrego dnia, hoss :)
zgłoś
;d i Tobie i Tobie;)
zgłoś
:)
zgłoś
Martwi bogowie głosu nie mają / a to taka danina / a jak Nina nie da/ to anatema-t / czym są dewocjonalia / jak nie czystym interesem / relikwie / kosteczka z palca jekiegoś świętego / szkaplerzyki / łańcuszki / cała ta bibeloteria odpustowo-jarmarczna / co to jest?!/ dźwiedź dźwiedziem / a byk to też nie chomik / a to z tego wynika / że w świętych coraz mniej świętości / za to coraz więcej diod luminescencyjnych / wszystko to szmelc / wiara wyłącza myślenie / usprawiedliwia intelektualne lenistwo/ a tak w ogóle / to nie chce mi się nic// strzałka hosso /isso/
zgłoś
No tak. Byk nie chomik z relikwiami ;d
zgłoś
P.s. Tak misie przypomniał cytat. Wynotowałam go kiedyś w dzienniku, który jakiś czas prowadziłam, z pierwszego wydania albumu bibliofilskiego, z "Golgoty Jasnogórskiej" Jerzego Dudy-Gracza, z tekstami Ernesta Brylla. Pochodzi ze wstępu. Mówi tam Duda-Gracz:
zgłoś
"Uciekałem do innego, lepszego świata, "żeby się odbić", żeby zostać kimś; wolnym od biedy, matczynych łez i ludzkiej złości; żeby nie bać się ciemnych ulic, mordobicia i chamstwa; nie bać się staruch pod płotami i przyklasztornych dewotek, złych języków i gromów potępienia; Ciemnogrodu i zapyziałości powiatu. Długa jest lista tego wszystkiego, przed czym chciałem uciec, ale wiem to dziś i w godzinie śmierci będę wiedział, że mimo tylu złych słów, goryczy, mimo nieudanych powrotów Częstochowa zawsze pozostanie dobra i piękna. Dlatego nigdy się jej nie wstydziłem i nie zaparłem, bo ona jest we mnie i jest moja".
zgłoś
Pozdrowienie dźwiedzie dla Ciebie, ApisTaur :)
zgłoś
jako mieszkaniec świętego miasta mam pierwsze dwa wersy przed oczami. oto drewniany stragan patrzy na mnie ze skosa czarną madonną i wrzeszczy abbą ustami starego jamnika, a pod spodem zwisa gęsta broda srebrzonych łańcuszków przeplatana pejsami rzemieni. obrodziło, panie dzieju.
zgłoś
no niestety / komercja jest wszystkożerna //pozdrawiam//:)
zgłoś
Utopia też.
zgłoś
to się dobrze sprzedaje, wiara, jak dewocjonalia...
zgłoś
popyt i podaż /' money makes the world go round' /:)
zgłoś
hm, sprawa jest dość prosta: mały patyczek większy patyczek długa trawka węzełek i dzesięcioro palców - równa się różaniec. Zawsze lubiłam Diogenesa:) za to picie wody dłonią:)
zgłoś
naczynie wszystko zmienia //:)
zgłoś
"choose wisely" - to ciekawe co zapada i dlaczego w pamięć, to jedna z tych myśli, która mnie utkwiła:) pochodzi z przedostatniej części Indiany Jonesa, kiedyż nasz przygdowy archeolog ma wybrać Grala - kielich Ubogiego Cieśli:) rada "choose wisely" odwołuje się do rozumu i serca:)
zgłoś
czyli jednak nie co, a z czego//:)
zgłoś
w pewnym sensie tak, ale liczy się przede wszystkim cel: dobro :) - w wierszu nie piszesz czy chodzi o wyrabiane w Chinach "rodzime dewocjonalia" czy też "Buddę" kupowanego dla przystrojki w tzw. hinduskich sklepach. No dla mnie Budda to Budda i o ile nie jestem buddystką, to figurek nie kupuje, a już na pewno nie jako przystrojkę:)
zgłoś
piszę o "rodzimych"/ nie wiem czy już ciupagi nie są produkowane w Chinach / nie zdziwiłbym się / tak / dobro jako cel / ale / od kanonika do naczelnika/ oni tylko dla dobra i to naszego / dla każdego 'dobro' ma inny wymiar / a powinno być jedno //:)
zgłoś