oj nie, czyżby archeologia nie miała sensu ? Czyż choćby ułamek dzbana, czyż choćby odpryśnięte słowo, nie ma mocy odrodzenia? ratujmy póki jest z czego :)
archeologia jest rozpaczliwą próbą ratowania pamięci / lecz sensem dzbana jest jego użyteczmość praktyczna / rekonstrukcja jest tylko jego cieniem / jest / lecz nie po to / do czego był przeznaczony //:-)
oj nie :) przewrotnie można by zapytać - a po cóż nam dzisiaj dzbany z dominującą funkcją praktyczną? czyż nie dość mamy kartonowych pudełek i plastikowych butelek? :)
dzisiaj dzbany tylko ku ozdobie / zbite wyrzucamy / a kartonowe pudelka i plastiki / kiedyś pojawią się w muzealnych gablotach / jak świadectwo / dziesiejsze echo //:-)
po każdym większym wstrząsie w życiu/ chciałabym być plastikową butelką/ z doskonałą funkcją amortyzacji/ omijam wtedy lustra by nie widzieć jaka jestem brzydka / fakt/ nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody
widziałam dzbany zdrowe, a puste, widziałam skorupy tak pełne treści, że pomagano sklejać je z przyjemnością, choć dla zimnego oka mogło to być zimne lub brzydkie, nie, nie forma zewnętrzna.. uśmiecham się do Ciebie :)
widziałem ludzi zdrowych / lecz pustych / składano kości wybitnych z pietyzmem / lecz nie przywrocono im życia / pozostało tylko / czcić to / co zostawili po sobie //pozdrawiam Jeślinko //:-)
najciekawszą (tak powiedzmy) osobą w pewnej rodzinie była ciotka tak chora, że na zimno powinno się pozwolić/pomóc jej umrzeć (amputacja nóg itp), a potrafiła dawać z siebie innym, życzliwie, skorupa - tak, a jakże potrzebna. Pozdrawiam, Apisku :)
oj / taka kobieta jest wciąż pełnym dzbanem / pełnym życia i treści / nie jest (nie była) martwa (rozbita na kawałki) / bo rozbity dzban to martwy dzban //
hmm, jeżeli chodzi o archeologię to mam odmienny punkt widzenia- właśnie ze skorup a nawet ich części sporo się dowiadujemy o przeszłości (jeżeli to metafora do odniesień ludzkich to.. wszystko zależy jak bardzo te skorupy rozdrobnione...)
archeologia to buszowanie w historii/ lecz nikt jej nie wskrzesza / słyszymy tylkojej echa / ale to co napisałem / to raczej o czynnik ludzki mi chodziło / a nie bezpośrednie odniesienie do archeologii i rekonstrukcji historycznej / lecz to wciąż tylko przywoływanie marrtwych zdarzeń / pozdrawiam www.pl //:-)
wiesz Apis... uważam iż te "skorupy" tworzą całego "ja" , osobny fragment może być nieciekawą literaturą ale kiedy oglądasz, słuchasz i "układasz" fragmenty w całość może bardzo zaskoczyć wyłaniający się w całości obraz... już nie raz odkryłam iż to co piękne na zewnątrz strasznie brzydkie w środku i na odwrót. Również serdecznie pozdrawiam :))
O, ho, ho! Pełno rymowanek ma rozbity dzbanek! I jakby nie patrzeć na to, cieszmy się, bo przychodzi - lato!
Skorupy ogrzeje i nadzieję w nie, wleje... :))))))))
Pozdrawiam Apisku. :)
Mi się nie udało. Ale czy nie warto próbować. Nawet gdy nty raz? Mówia że 2 x do tej samej rzeki i nie o pantharaj tu chodzi. Ja już nie wejdę, ale czy nie warto?
oj nie, czyżby archeologia nie miała sensu ? Czyż choćby ułamek dzbana, czyż choćby odpryśnięte słowo, nie ma mocy odrodzenia? ratujmy póki jest z czego :)
zgłoś
archeologia jest rozpaczliwą próbą ratowania pamięci / lecz sensem dzbana jest jego użyteczmość praktyczna / rekonstrukcja jest tylko jego cieniem / jest / lecz nie po to / do czego był przeznaczony //:-)
zgłoś
oj nie :) przewrotnie można by zapytać - a po cóż nam dzisiaj dzbany z dominującą funkcją praktyczną? czyż nie dość mamy kartonowych pudełek i plastikowych butelek? :)
zgłoś
dzisiaj dzbany tylko ku ozdobie / zbite wyrzucamy / a kartonowe pudelka i plastiki / kiedyś pojawią się w muzealnych gablotach / jak świadectwo / dziesiejsze echo //:-)
zgłoś
po każdym większym wstrząsie w życiu/ chciałabym być plastikową butelką/ z doskonałą funkcją amortyzacji/ omijam wtedy lustra by nie widzieć jaka jestem brzydka / fakt/ nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody
zgłoś
po takich 'rozbiciach' / zawsze tracimy coś z siebie / a tracenie wzroku w miarę upływu lat / ma swój głęboki sens / przeglądam się bez okularów //:-)
zgłoś
bez okularów nie widać jak Ci się rysy pogłębiają :) ale może taki "sejsmograf" bardziej czuły u kobiet :) pozdrawiam Apisie
zgłoś
czyli chcesz powiedzieć / że facet nabiera wyrazu / a kobieta się starzeje ? //;)
zgłoś
raczej że/ facet nabiera wyrazu/ a kobieta smaku / i smaku :)
zgłoś
a / no tak / wybacz moją ignorancję / wyrafinowanie potrzebuje czasu //:-)
zgłoś
:) na posklejanie :)
zgłoś
póki życia... //:-)
zgłoś
widziałam dzbany zdrowe, a puste, widziałam skorupy tak pełne treści, że pomagano sklejać je z przyjemnością, choć dla zimnego oka mogło to być zimne lub brzydkie, nie, nie forma zewnętrzna.. uśmiecham się do Ciebie :)
zgłoś
widziałem ludzi zdrowych / lecz pustych / składano kości wybitnych z pietyzmem / lecz nie przywrocono im życia / pozostało tylko / czcić to / co zostawili po sobie //pozdrawiam Jeślinko //:-)
zgłoś
najciekawszą (tak powiedzmy) osobą w pewnej rodzinie była ciotka tak chora, że na zimno powinno się pozwolić/pomóc jej umrzeć (amputacja nóg itp), a potrafiła dawać z siebie innym, życzliwie, skorupa - tak, a jakże potrzebna. Pozdrawiam, Apisku :)
zgłoś
oj / taka kobieta jest wciąż pełnym dzbanem / pełnym życia i treści / nie jest (nie była) martwa (rozbita na kawałki) / bo rozbity dzban to martwy dzban //
zgłoś
hmm, jeżeli chodzi o archeologię to mam odmienny punkt widzenia- właśnie ze skorup a nawet ich części sporo się dowiadujemy o przeszłości (jeżeli to metafora do odniesień ludzkich to.. wszystko zależy jak bardzo te skorupy rozdrobnione...)
zgłoś
archeologia to buszowanie w historii/ lecz nikt jej nie wskrzesza / słyszymy tylkojej echa / ale to co napisałem / to raczej o czynnik ludzki mi chodziło / a nie bezpośrednie odniesienie do archeologii i rekonstrukcji historycznej / lecz to wciąż tylko przywoływanie marrtwych zdarzeń / pozdrawiam www.pl //:-)
zgłoś
wiesz Apis... uważam iż te "skorupy" tworzą całego "ja" , osobny fragment może być nieciekawą literaturą ale kiedy oglądasz, słuchasz i "układasz" fragmenty w całość może bardzo zaskoczyć wyłaniający się w całości obraz... już nie raz odkryłam iż to co piękne na zewnątrz strasznie brzydkie w środku i na odwrót. Również serdecznie pozdrawiam :))
zgłoś
'naprawdę nie dzieje się nic / i nie staje się nic tak do końca' / tak / weryfikacja taka / daje często zaskaujące efekty //:-)
zgłoś
a jednak sklejamy, łatamy nadarte łaty, jesteśmy dobrej myśli nawet w rozpaczy ;)
zgłoś
co po nas sklejać będą?//:-)
zgłoś
Zbite Gary !!! :)))
zgłoś
Gitne Zbity :)
zgłoś
jednym słowem / trza na nowe //:-)
zgłoś
oj tam, zawsze trzeba ratować :*
zgłoś
wtedy to jak jedzenie zupy widelcem //:-)
zgłoś
haha zatem obyłabym się bez widelca chłepcząc wprost z talerza :))
zgłoś
jaki pożytek ze strawy / kiedy talerz też dziurawy?//:-)
zgłoś
Życie oparte w większości jest na pozorach.
zgłoś
czyli mniejszość to przebłyski szczerości//:)
zgłoś
Gdyby do sklejenia użyć kleju - kropelki / to i tak wyjdą nieprzewidziane usterki :)))
zgłoś
gdy coś się stanie / niepewne łatanie //:)
zgłoś
gdy nadchodzi pewna data, nie pomoże nawet łata :)
zgłoś
no właśnie//:)
zgłoś
' mogą już tylko stwarzać pozory' czynnika ludzkiego
zgłoś
gabinet figur woskowych madame Tussaud//:)
zgłoś
Ja tam lubię takie skorupy mam jakis dziwny do nich sentyment dziekuje za poprawki pod Moim wierszem pozdrawiam :)
zgłoś
dzięki i pozdrawiam BN //:) / nie piszę że ich nie lubię / tylko że już nie są tym / czym pierwotnie były / to jak ożywianie ludzi / /:)
zgłoś
Tak to już jest jak się ukruszy to w garde suszy;))) Dobrego Aspisku:)))
zgłoś
gdy naczynie zaczyna być li tylko ozdobą / nie jest już sobą // /powitać Dalko //:)
zgłoś
gardle;)))
zgłoś
O, ho, ho! Pełno rymowanek ma rozbity dzbanek! I jakby nie patrzeć na to, cieszmy się, bo przychodzi - lato! Skorupy ogrzeje i nadzieję w nie, wleje... :)))))))) Pozdrawiam Apisku. :)
zgłoś
dzięki / pozdrawiam ratienko / lecz póki co / cienko //:)
zgłoś
...w skorupach zapisana historia niejednego uśmiechu i niejednej łzy...czuję i jedno i drugie...a to dużo, bardzo dużo...buziak, Tomku...:)))
zgłoś
one wywołują tylko to / co jest w Tobie / pozdrawiam Ver //:)
zgłoś
... sklejać warto, Apisie... Potem trzeba jednak trochę bardziej uważać....:) Pozdrawiam serdecznie.
zgłoś
zależy czym się skleja //
zgłoś
... tak... ważna jakość...
zgłoś
Mi się nie udało. Ale czy nie warto próbować. Nawet gdy nty raz? Mówia że 2 x do tej samej rzeki i nie o pantharaj tu chodzi. Ja już nie wejdę, ale czy nie warto?
zgłoś
A gdy sie uda jednak skleić nie dla pozorów to na pewno warto
zgłoś
są rzeczy / którym już nic...
zgłoś
Oj tam, oj tam!
zgłoś
czyli nieuleczalny optymizm //
zgłoś
a czy to źle?:))
zgłoś
dla wiecznego optymisty nie // :)
zgłoś
w stwarzaniu pozorów ....jestem chyba mistrzynią....czy da się wypełnić treścią coś.... co od tak dawna było puste .....
zgłoś
witam w klubie AGIZ
zgłoś