|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (4) Proza (1) Dziennik (1) Fotografia (12) Grafika (4)
Pocztówka poetycka (1) O autorze Znajomi (53) | |
Zmiana sposobu prezentacji
Trumlowiczki i Trumlowicze - Kochani i Kochane
w sobotę za tydzień (17.10) w Kalinowym Sercu na Żoliborzu (ul. Krasińskiego 25) odbywa się czwarty dzień festiwalu organizowanego przez Fundację Duży Format. O 17.00 mam wieczór autorski. Gdyby któreś z Was miało ochotę wpaść będzie mi bardzo miło. A może się zdarzyć, że nie na mój wieczór, ale na jakieś spotkanie w czasie wszystkich dni festiwalu.
Serdecznie Wszystkich Zapraszam.
Aśćka
Plakat festiwalu wpuszczę zaraz jako zdjęcie. Na chwilę - po prostu brak wersji tekstowej.
nasze wyspy unoszą się, płyną, pękają pokazując miejsca
których lekkie tknięcie budzi alarm, fortissimo w układzie limbicznym
sejsmologia uczuć zna od dawna
wpływ motylich stóp na lawiny w okolicach uszu i serca
brzdąkanie po nerwach może rozstroić niejedną lirę w herculanum
aż po krańce jej ognistych kędziorów
*
spojrzenia są przereklamowane, więcej nagiej prawdy o życiu
w ślepocie alabastrów, nieruchomych oczach zmarłych
ich wzrok nie kokietuje, staje się esencją kontemplacji
wbity w ostatni – najcenniejszy obraz
*
wenus z milo nie ożyła
dlatego sprawiedliwy los pozbawił ją rąk
nieubłagana piękność wolała wieczny podziw od rozkoszy w sękatych palcówkach
kto wie, czego doświadczyła galatea z dłoni zakochanego rzeźbiarza
pewna francuzka dowiedziała się, wyrzeźbiła i oszalała
*
czasem myśli klękną przed snem
w milczeniu prostują słowa
za zamkniętymi oczami rodzą się z linii kwadraty, sześciany
nieme struktury nucą kołysankę w zapomnianych tonacjach
morfejskiej, apollińskiej, euklidejskiej
byliśmy tacy gigantyczni, spuchnięci od nadmiaru słów
z napiętym do obłędu czołem, zadartą brodą
za polotem, bólem stóp
wrośniętych w ziemię
niektórzy piszą ogniem w wodzie
i wiążą skały w stada chmur
- biedzą się, by jak najprościej
opisać to, co jest złożone-
inni próbują na bibułce
odcisnąć w zdaniu pojedynczym
krew, z najprawdziwszego palca
ma być ta opowieść, tak
czysto jasno odzwierciedlać życie, śmierć
kto ci dziecino mówił: pisz
i mieszaj w sobie słoje, cement, bądź
gdzieś u wieży jedną z cegieł,
leż wierszem albo rośnij, w małym
bardzo upartym drzewie
z czyjej to niecierpliwej śliny
lepiono w glinie nasze serca
(...)
--- cały tekst ---
