|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (276) Proza (4) Dziennik (13) Fotografia (10) Grafika (7)
O autorze Znajomi (102) | |
jesteśmy życiem piętnowani
jak domy z jednym lokatorem
spękaniem ścian tak obarczeni
ciągle liczący na podporę
dotynkiem freski zaleczone
zapach i smak nieco zwietrzały
przywołujemy co minione
latami co nam pozostały
na muralu jakby magdalenka cioci leonii..
zgłoś
tak po proust'u alcie..
zgłoś
dach się jeszcze trzymie..
zgłoś
czy mie? mie jeszcze tak // :)
zgłoś
lepiej nie dotykać bo się rozpadnie:) jeno świadomość ze skały:)
zgłoś
niejedna kropla drąży //:)
zgłoś
..tak jakoś posmutniałam, ale za to pięknie
zgłoś
a, bo tak jakoś //
zgłoś
tzn., tynk się sypie. Czas na odnowę ;)
zgłoś
nie dla każdego restauracja // ;)
zgłoś
lubię stołówkowe jedzenie ;)
zgłoś
wychowałem się na takim/;)
zgłoś
pełne uroku było wiosłowanie trzech talerzy zupy gdy brakowało zasobów na coś bardziej solidnego ;)
zgłoś
niczego nie żałuję / obecni są znacznie ubożsi pomimo... /:)
zgłoś
daniem podstawowym była książka. Co to jest książka pytają teraz klikacze? ;)
zgłoś
zawsze można zejść do piwnicy :) popatrzeć na grzyb na ścianach i liszaje; a po powrociem spękane ściany wydadzą się awangardą :)
zgłoś
widać / że wszystko to interpretacja //:)
zgłoś
ostęplowani już na początlu ??
zgłoś
pierwsze szczepienia /:)
zgłoś
Bardzo interesujący wiersz - przeczytałam z przyjemnością , miło pozdrawiam :)))
zgłoś
dziękuję za czytanie i komentarz theis/ Pozdrawiam
zgłoś
...jestem mieszkaniem na zdarzenia/ i ktoś mnie smutkiem namalował/ odszedł nie mówiąc do widzenia/ ciszą ścian białych i bez słowa... W Twoich słowach odnajduję strzępy siebie.
zgłoś