bosski_diabel
ALL WORKS Poetry (171) Prose (20) Diary (2) Photography (18)
About me Friends (34)

Na rozjazdach

poplątały sie tory naszym pociągom ku.
pod powiekami chowamy semafory,
niedotykalni, bezcenni, intarsjowani mijamy 
puste perony, drzazgami kaleczymy węzły -  jak
 
nieznajomi próbujemy odświeżać inicjały w słowie.
z ukrycia obserwujemy nasz księżyc, chyłkiem zrzuca 
pancerz, odsłania miejsca, w których istnienie wątpiliśmy.
 
wyglądam oknem płowieję, nierozsądek spochmurniał.
 

ApisTaur
7 may 2014 at 11:09

cóż z tego/ że na skroniach diadem / życie i tak się kończy / rozkładem //:-)

report

Sabi
8 may 2014 at 00:44

Gdyby wszystko szło "jak po maśle" to jak byśmy odróżniali te cudowniejsze chwile? A chyba dla tych chwil powstają te wszystkie mini i arcydzieła "))

report

Veronica chamaedrys L
8 may 2014 at 09:05

...nie tylko nierozsądek, Bosski...pozdrawiam...:)

report

bosski_diabel
8 may 2014 at 09:08

kłaniam się Wam i pozdrawiam.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register