1 october 2014

poetry

bosski_diabel
bosski_diabel

Poza

na zewnątrz. to dni kiedy pozwalam sobie na wyjścia.
dłużej trwa układanie siebie obok lub w poprzek.
w zaciemnionej atmosferze można spreparować ślady
w postaci niedopitej herbaty i zapachów rozwieszonych
pod sufitem, pełnych żalu, odbitych pod oczami stwardnieniem czasu, 
przez który trudniej zaczepić się o krzyż wiary. niewierny przypadek.
 
bez określonej przyczyny następuje przesilenie w stronę odpuszczeń, 
ostatniego zdania oderwanego od krawędzi warg.
 

alt art
1 october 2014 at 15:05

jutro niemiłosiernie się kurczy..

report

nikt
1 october 2014 at 15:06

a ciemność zaciska w kamień

report

bosski_diabel
4 october 2014 at 10:19

Dzięki Wam pozdrawiam.

report

Veronica chamaedrys L
5 october 2014 at 11:25

...moja yerba choć niedopita ciągle świeża i aktualna...przyczyny trudno się dopatrzeć, skutek widoczny jak na dłoni...pozdrawiam, Diable...:)

report

bosski_diabel
5 october 2014 at 11:28

ja również :)

report

Ewa
5 october 2014 at 11:54

wy / pozy / cjonowane jasno :)

report

Ania Ostrowska
8 october 2014 at 11:40

nie ma w tym wierszu ani jednego słowa o bólu a przecież czuję się go czytając na każdym kroku

report

Bogna Kurpiel
9 october 2014 at 21:53

Tak to już jest ,że czasami nakładamy maski aby ukryć to co nas boli. Dobrego Bosssski:)))

report

bosski_diabel
4 november 2014 at 14:16

Ewo, Aniu, Dal (dawno Cię nie było ;) dziękuję pięknie:) i pozdrawiam.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register