a oni tam tablety łykają garściami
nie słysząc krakania mew na wysypisku
nad którym rozlało się miasto by wyschnąć
na wietrze ukryte
a oni tam kruszą nim połkną nie gryząc
bo kpią z goryczy gorycz mając za nic
i to się im opłaca to się wciąż udaje
a oni tam pytają wiedząc co odpowiesz
bo lubią dzwony bohaterskich tenorów
własne głosy
szkoloną do polowań sforę
Co zrobić / gdy ujdzie się cało z polowania / gdy Oni / znikną w oddali / co zrobić wtedy / gdy Ja i Ty przy sobie / odkrywają / że jedno jest sforą do polowań skorą / a drugie w rozpaczy / nad wyborem płacze / uciekać przed Ja pierzchać przed Ty / obudzić własną tresowaną sforę / stać się dla Ja Ty / myśliwym - myśli potworem / czy być już jedynie tym / czym być można jednak / zwierzęciem które w Ja Ty / w mgnieniach czułości / ze śmiercią i życiem / się pojedna?
zgłoś
... być można jednak zwierzęciem które w Ja Ty w mgnieniach czułości ze śmiercią i życiem się pojedna w moim lustrze, przez mój pryzmat, ale "tak w ogóle" - to nie wiem, choć pewnie chciałbym :)
zgłoś
:) tak też Issa Tak w Ogóle byłaby jedynie Mirażem-Wirażem ;) Jednak i w moich pryzmatach w lustrze jest - chcę. Pozdrowienie Agnieszki dla Ciebie, Piotr
zgłoś
edytor połknął edycję - jest enter pod "Twoim zwersyfikowanym" :)
zgłoś